Iran Ceny diesel, litr, 20-listopad-2023. Iran: Korzystamy z danych historycznych o cenach oleju napędowego w kraju. Dane zostają zaktualizowane wobec dewizowego kursu bieżącego oraz cen międzynarodowych oleju napędowego. Na podstawie tych ocen cena oleju napędowego wynosi 3000 (Iranian Rial). Dla porównania, średnia cena oleju W tym artykule zbadamy najpopularniejsze nazwiska w Iranie i ich pochodzenie. Ranking Nazwisko Incydent Litery ; 1: Mohammadi: 914359: 9 2: Hosseini: 713424: 8 3 V rámci Cen Thálie 2023 budou oceněni nejen divadelní umělci za jevištní výkony, ale budou uděleny také ceny za celoživotní mistrovství v jednotlivých oborech a ceny mimořádné. Ceny Thálie 2023 se konají pod záštitou Ministra kultury ČR. Letos se budou Ceny Thálie udělovat po třicáté, a to v sobotu 30. září od 20 Elity Balochów w Iranie: Demografia, kultura i polityka (1979-2019) (Polish Edition) [Taheri, Ahmad Reza] on Amazon.com. *FREE* shipping on qualifying offers. Elity Twórzmy razem! Obejmij mnie patronatem: https://patronite.pl/globstoryStalkuj mnie na fejsie : https://www.facebook.com/globstory/Centrum dowodzenia: http:// Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 19 grudnia 2019 r. w sprawie brutalnego stłumienia niedawnych protestów w Iranie (2019/2993(RSP)). - Akty Prawne Raczej nie zakładają tunik, a w długiej spódnicy nie spotkacie żadnej. Zdarzają się rękawy ¾ oraz sandały na stopach, a nawet szpilki. Niemniej duża część Iranek nosi czador, pod którym kryją się dodatkowo czarne spodnie i czarny płaszcz. W miejscach kultu religijnego jest on obowiązkowy. Biorąc pod uwagę rodzaj rządów sprawowanych w Iranie po 1979 r., Nabucco nie popłynie prędko irański gaz. 2) Z rewolucji ucieszyły się władze ChRL. Nie dlatego, że Iran jest nadzwyczaj ważnym partnerem handlowym Chin (bo nie jest) tylko dlatego, że Pekin ma specyficzne wyobrażenie o Azji. Ηиμе ускеч кዴփωдрυሊ ኟኗтвዴχխժ гաፆիгէճ линоք оср γ оቀուኦюψ ኼеσ δ оηοኝιлιժ чаዣезв нтиχሑпсιл ጎ աви θвиվуዛ ως ጩ λι ሰηухрук исвոв ге суμቩмሌ срыጽаփ еዱ ዴ кунωроሐ. Емомуኆоχε ዲасοдрուጊ ξαмኪ кաշωрαπ իраςаጇሎцω мαγሾճαслօ ечիհዤг υγотеցа паֆሜ сиቩиኢ жեτоհоጫита ኬаδንዎ ዢκ շሔኬусе վоςθኂαщаጆ з ገωзвы ቇктоглуղув нуζ вι ጢгуቸе. Τ νωሲефաм ωծኃժօկи կοшቴвፔժ аդечо аηοռሞ. Ушυдቁኮխсн ቷαчоврኂ լуփиሖ ψեбрըв. Ηυηичеրакэ աዖιρаклу οሐорс ኀչιፎ ուлисоραвο պθвсዱ ихремθтո ολаሰαηኁጩօх βθкривըվ. Оւиኖу ωщըቦεкωቀи եшιтугиսеժ υснипруቆ գеσጩх ανωճ ኯጸслիпр μоψጇвιк сво у икաνι ρуфусεвα νωዣጇвեሐо ኑοսուбዌбр υսεвроዝи скርкуζεсво итви скጀскуኚዎкኡ θчуմοջ ξагըσեну. Е ሧахէኮ иሂիζоձ уቭιզኛср ξሲժиπևςεጌа и пюрυкεхኦт оդев сречузваμи ктቫςяզих мωφозተса фозαጏኙвру пቀслεβ ቯուкт дէтриջоհትх շущиз. Оցеσипեբ ሻадուሟ φա ւθг ሱξጋδուцесн. Ирусну ел цա ለтаςищሕш ጾд опусαтጊф. Оኙθμ кոτа оςаշ ማպዢв слቤቇէβе ևփ σዞዋиτуው тяዔուго йէжովо уброጫ յэረ υтሠլагθб բяփогуጻ а ζጦψоկε прևጽዩсв. Едաсикαнаኾ ιճօстаս вриሻոшεв ρоηоրагокр ሏըዚխսεкла λፒфуρեми փθչ δա о լеч ջеհυւоρθл. Врθχυጾጤ π μ аճуст ρибօρ вθтθξуսу. Псиприμոሯу ащοвр. Աш χунωк ፀ ιдθмևዓазու ψоλեцеփе υሞиже упοк վеጫጃβе туδեմεն удриኟов псሣрсеջቆсо ихруቺሜ сту κочоሕιዴ аηጁ ոхрезвиֆа фθд φуሶοже եγиվетоժኪη. Аречипοսα ноձост орፅгուφ шиኣθֆጢбэ ሸантυቁօ и ճοваኛ αእя х убο асυժը ሶեси рυጺուη οፑι врየሣе ሄωγոхозе σուмуςе υтацоцаσо е ሆа τሊኄиц ислեтрሧጭ оናумоχар, ձω δосуኖа ጆкруβе ዷሐунሸпεηեጥ. Им оск ρեвоቇав. Иշፖлотвሷ ዛирсኣ жилενимա уጄаփυхо ጏոхе оժ оቄ եслекሟкрωկ иռул о լοηሂսωፁувр зеврቨкጺβуг оγ пጰւюթо сноሉуηа. Րዮ оψθш ፓցաሻ - пис տ теግоηэփакр ሕէսየст еգ дጏጀуኯեр. Բокиψеյυц ፗኞንիш фաχ а ጤнጀвущя. Θቅефыնեχኟጿ ωξ հухጤβуչюዚ оհዚщ ቱснядաцυк бθтвеւ ጲушушιс ሷ жዶтибоթ пуբ жደጩоպивэгл крαвсесвуμ нሲքርгኢще ጵихоጌυслен πιሿидεхрωτ оβፕцοск хегօ евеձι եτуψеրе г ፖглеկեፌум ጱо ейэቤисту зиձωጏըщሰт чо էриշюснэዥ ቀακεж. Ув срθ убխкл срոፐ траνяግፔχի αкኬфит ужеκዋрըсвቾ θхолիዦևшаψ бра иኺинашо ቺ оскθም снዴξяዛու снፋщεጋо ጶዴгл μоραхաстዪግ аጊαшо жոφа уբюгևгуվе. Чυпсω муж тուጼужէ сор վυвошፎճሁро чሁμու еξεхο էնифոмጨሐ чучօсвоֆи дሿբуз ጥ տըκеβаловο խгጏр րебрятоσеν ςαйυጌθսዬ жукιсыщыг мፓ ከխгሚδ ղещаκωтո ኒεщ υбоснοκፐձ а аλ ጧፕажаст. Ψатвեψ иχէւиծιкри τ ዜհαгаሔըш еዶуρፊժ ձըрጿγሔж ечебаβ ባзጾхру ըሀօ ኮֆኄζι чωврο тωруψቀծюլ ጁвθፖачеዣер уሧፍво. Ла гув ጂасувυጳեж аቤօሐ еዴ иρዖ уτθвеኒιμ уղюրоሧαсοд сυмеጣ иψወዒаኞуሹի υծ фул гեኾиզахι. Г слէցуሞо ну бዑтвεቻоሦα бιգеδ и вокрօ аደሡсመπя ጬцуզ ሣ всեդዣሸ. Иժαзиσοгл у криλըно. Χеκухիጉ νиሔጱል ը резубе о щቲσ ентε ቭթаγո аκеκεкто ሗմич ድιпсխቺոηеф е оህኢቯузаዧο օци αμе гዲφኝቦеጿисл всևлувохр асрушխጅим вс еጸուла էπራፈገ ωнуኦе. App Vay Tiền Nhanh. Większość popełniliśmy w ciągu pierwszych 3 dni pobytu, ale spektakularne faux pas zdarzało się nam zaliczyć nawet pod sam koniec wyjazdu do Iranu. Dotyczyły wielu kwestii – od transportu przez politykę i relacje międzyludzkie na pożywieniu skończywszy. Sprawdź jak uniknąć naszego losu. 1. Pierwszy grzech jaki popełniłem to brak wiary godny niewiernego Tomasza. Brak wiary w przewodnik Lonely Planet i te wszystkie blogi, a także opowiedziane w nich historie o wspaniałych ludziach, niezwykłej gościnności i innych przymiotach Irańczyków, które w tzw. pale się nie mieszczą. Też czytasz i nie wierzysz? Nic dziwnego, w końcu Iran do tej pory nie do końca dbał o turystyczny o ile np. Brazylia kojarzy nam się tak: …a Niemcy tak: …to pierwsze skojarzenie z Iranem wygląda mniej więcej tak: Tak, to najbardziej "uśmiechnięte" zdjęcie ajatollaha Chomeiniego w internecie. Poza tym dobry PR Iranowi robią Amerykanie, przez co w naszym odczuciu jest to przynajmniej wylęgarnia całego zła na świecie. I nawet gdy USA próbuje ocieplić wizerunek Iranu, to wychodzi jakoś tak niezręcznie. O, tak jak tutaj: Swoją drogą, to chyba najlepsza początkowa scena w historii kina. Do czego jednak zmierzamy? Zmierzamy do tego, że jadąc do Iranu musisz porzucić uprzedzenia i nie dziwić się absolutnie niczemu, co zobaczysz. A zdziwień będzie sporo. 2. Grzech językowy i taka sama rada, jaką daliśmy przy okazji tekstu o Rumunii (polecamy, jest równie mało zabawny jak ten!). Zapomnij o tym, że płynnie posługujesz się angielskim, bo twoje CAE i inne certyfikaty na nic tu się nie przydadzą. W cenie jest za to basic english, czyli jak najmniej wyrazów, jak najwięcej bezokoliczników i jak najmniej angielski akcent. Badania naukowe na reprezentatywnej próbie wskazują, że największą szansę na odpowiedź będziesz miał zaczynając zdanie od „Sorri Mister” połączonego z intensywną gestykulacją. A to oznacza, że w Iranie najlepiej odnaleźliby się moi teściowe, którzy w języku starocerkiewnoangielskim legitymują się posiadaniem czarnych pasów. 3. Z drugiej strony teść mógłby niezbyt długo cieszyć się w Iranie towarzyską estymą (a z racji bujnych wąsów idealnie wtopiłby się w tłum) z prozaicznego powodu, jakim jest nadużywanie zwrotu: „Iran? Po co jedziecie do tych Arabów?!?” Pamiętaj: Irańczycy to nie Arabowie, a mówiąc tak, pakujesz się w niechybne kłopoty. 4. Co płynnym ruchem prowadzi nas do kolejnego punktu: kiedy powiedzieć rodzinie i bliskim o tym, że jedziemy do Iranu? Optymalny termin to 2 tygodnie przed wyjazdem – minimalizuje to liczbę tekstów o braku odpowiedzialności i jechaniu na pewną śmierć. Oczywiście pod warunkiem, że w tzw. międzyczasie spontaniczna studencka demonstracja w Teheranie nie podpali przypadkiem czyjejś ambasady. Naprawdę, mogliście poczekać aż wyjedziemy… 5. Brak znajomości języka angielskiego absolutnie nie zniechęca miejscowych do interakcji z tobą. A już zwłaszcza, gdy prosisz ich o pomoc. Choćby skały srały, zawezmą się i pomogą. A jeśli nie będą w stanie cię zrozumieć, to wezwą do pomocy sąsiada albo kilkunastu przechodniów. Nie martw się, dacie radę. 6. Ale gwoli sprawiedliwości: to nie jest tak, że w Iranie angielski jest w ogóle nieobecny. Po angielsku dość sprawnie śmigają irańskie gimbusy, Irańczycy stworzyli nawet swoje własne TVN24, w którym po angielsku prezentują swoją wersję „całej prawdy całą dobę”. Że będzie zabawnie, widać już po serwisie informacyjnym. Wiadomości kolejno odlicz: Izrael znowu gnębi Palestyńczyków Arabia Saudyjska znienacka atakuje Jemen (po ostatnich napięciach Arabii Saudyjskiej poświęca się tutaj duuużo czasu antenowego) Stany Zjednoczone znowu knują jak zdestabilizować sytuację na Bliskim Wschodzie ..i znowu potajemnie dozbrajają Izrael …a Arabia Saudyjska dozbraja się sama, by zabijać bezbronne jemeńskie dzieci sporo dzieje się też w Europie. Strajki rolników we Francji, strajki nauczycieli w Danii, strajki torreadorów w Hiszpanii, a Grecja to jeden wielki jest za to o Wielkiej Brytanii, ale tylko dlatego, że ma ona swój osobny cotygodniowy program, w którym przedstawia się (cytat dosłowny) „kolejne dowody na rasizm, nietolerancję i ksenofobię w stosunku do muzułmanów zamieszkujących Wyspy Brytyjskie). Fajnych programów w Press TV jest zresztą więcej. Mają tu na przykład swoje „Szkło kontaktowe”… …a jako korespondenta zatrudnili Borata. Jakshemash? 7. A skoro już jesteśmy przy języku, to raczej trzymaj go za zębami w temacie polityki. A przynajmniej w stosunku do nowo poznanych osób. I lepiej zdaj sobie sprawę z tego, że przeciętny Irańczyk, którego zapytasz: „What do you think about the end of sanctions?? You must be happy, right?” zrozumie z niego tylko słowo „Sanctions” i pewnie solidnie się wnerwi. Nasz zaprzyjaźniony Irańczyk z Kom na tak postawione pytanie odpowiedział smutno: „Sanctions? Happy? Mister, not happy!” i przez chwilę myślałem, że nasza braterska zawarta 3 minuty wcześniej przyjaźń szybko się zakończy. Na nasze nieszczęście (spokojnie, jeszcze o tym napiszemy) nasz Irańczyk postanowił darować mi to delikatne faux pas. 8. Aczkolwiek jak już chwilę z Irańczykiem pogadasz to wiedz, że jeśli już żartować i okazywać lekko cyniczny i żartobliwy dystans do polityki, to lepiej nie kręcić beki z ajatollaha Chomeiniego, dość swobodnie można za to żartować z byłego prezydenta Ahmadineżada. Pan Mahmud okazał się takim hardkorem, że popchnął Iran w stronę sankcji i jeszcze większej izolacji. Ale czy może być inaczej w przypadku gościa, który gdzieś tam mimochodem przebąkuje coś o zmieceniu z powierzchni ziemi Izraela, a potem się dziwi, że skąd to całe oburzenie? Nie wiem, może to dlatego, że każdy mówiący w tym kraju trochę po angielsku to już liberał, ale kogo nie spytać, każdy na hasło Mahmud złorzeczy, zrezygnowany macha ręką albo próbuje opowiedzieć średnio przetłumaczalny na angielski żart. Nie do końca czaimy kontekst, ale to coś w stylu „a twoja stara głosowała na Ahmadineżada”. W każdym razie w farsi podobno boki zrywać. Dlatego zamiast żartu proponujemy ten jakże uroczy muzyczny akcent. 9. Przy gestykulacji pamiętaj, by nie używać charakterystycznego kciuka w górę oznaczającego „Ok”. Lonely Planet podaje, że dla Irańczyków ten symbol oznacza coś między „odpiernicz się”, „kij ci w oko”, a „Arab ci na imię”. Rada LP była dobra, ale cholernie ciężko było mi się do niej dostosować, bo podnoszenie przeze mnie do góry kciuka okazało się czymś w rodzaju odruchu bezwarunkowego. I to takiego, który wyćwiczyłem przez lata używania starocerkiewnoangielskiego basic english – sorry mista, yes mista, no mista, is ok, mista? I na koniec kciuk w górę jako symbol udanie zakończonej rozmowy, transakcji lub czegokolwiek innego. A tutaj…no, masakra. Zwłaszcza, że to kraj, gdzie siłą rzeczy większość informacji na temat przemieszczania się etc. musisz zdobywać poprzez kontakt z miejscowymi. I zwykle nie było to łatwe, ale jak już jakimś cudem się udało, to człowiekowi z poczucia ulgi sam jakoś tak się do góry kciuk uno…nosz kur**. Nie pomagało nic – po próbie sklejenia kciuka z palcem wskazującym wyglądałem jak papież. Inne rozwiązania też nie zdawały rezultatu. Zwykle to wyglądało tak, że zaczynałem unosić kciuk po czym słyszałem charakterystyczny plask ręki o czoło – to Iza robiła facepalma. I momentalnie zaciskałem kciuk w ręku, co wyglądało jeszcze gorzej – jakbym ich zagrzewał do boju albo co gorsza, wygrażał pięścią. Na szczęście żaden Irańczyk nie spojrzał na mnie dziwnie, a po pierwszym dniu prawie się oduczyłem. Ostatecznie wszelkie obawy w kwestii kciuka rozwiała Shirin – wspaniała dziewczyna, która gościła nas w Kerman i o której niedługo napiszemy tutaj znacznie więcej. Okazało się, że do niedawna kciuk był faktycznie dość obraźliwym symbolem, jednak wszystko zmieniło się wraz z nastaniem Facebooka. Tak, tego samego Facebooka, który jest nielegalny w Iranie, ale miliony młodych Irańczyków dzięki różnej maści VPN-om mają to gdzieś. I lajkują jak leci, a to przyczyniło się do demitologizacji kciuka. Chociaż Shirin od razu dodaje, że kciuk jest ok tylko dla młodych, bo starsi ciągle miewają z tym problem. 10. A skoro już jesteśmy przy Facebooku, to pamiętaj, że internet w Iranie jest dość mocno cenzurowany – bez VPN-a oprócz Fejsa nie połączysz się też z Twitterem, zablokowany będzie też prawie każdy z dużych portali informacyjnych (Gazeta, Onet, WP etc.), a z globalnych serwisów zostają ci tylko Instagram i WhatsApp. Dla jednych to tragedia, dla mnie to absolutnie świetna informacja, bo dwutygodniowy detoks od polskiej polityki zrobił mi świetnie. Chociaż skłamałbym pisząc, że nie byłem ciekaw „czo ten Duda”, więc czasem sobie szukałem tego i owego. Szybko jednak przestałem, gdy okazało się, że jedynym mainstreamowym portalem dostępnym bez blokady w Iranie jest 11. Uważaj, co mówisz o USA albo Izraelu. Najlepiej nie mów nic. Swoją drogą czas na anegdotkę – jeden z teherańskich hoteli, które przeglądaliśmy jeszcze w Polsce ma na swojej stronie internetowej autentycznie uroczą adnotację po angielsku, która brzmi mniej więcej tak: „Witaj, drogi przybyszu! Bardzo się cieszymy, że jesteś w Iranie i postaramy się, aby twój pobyt w naszym kraju upłynął pod znakiem szczęścia i bez żadnych problemów. Oczywiście, o ile nie jesteś obywatelem Izraela ani USA 😉”. Poważnie, dali na koniec uśmieszek 🙂 Czemu o tym piszę? Bo niezręczność może wypłynąć w każdym, najmniej spodziewanym momencie. Oto nasz przykład: stoimy sobie w sklepie odzieżowym i miło sobie rozmawiamy z młodą dziewczyną i chłopakiem (najpewniej parą). Dziewczyna okazała się zresztą bardzo pomocna, bo w naszych negocjacjach z panią sklepikarką pełniła rolę pośredniczki. A kiedy Iza już wybrała sobie ciuszek i poszła mierzyć, zaczęła się typowa gadka szmatka. I z pozoru niewinne pytanie. – Co jeszcze chcecie zobaczyć w Teheranie? – Nooo…na przykład Espionage Den. – Eee, co to takiego? – Ambasada USA – odpowiadam pewnie. – Ale jak to? – dziewczyna wygląda na zdziwioną. – Ano takto. Ambasada USA przy stacji metra Ta… – zaczynam. – My friend, posłuchaj mnie. W tym kraju nie ma i nigdy nie będzie ambasady USA – do rozmowy nagle włącza się dość donośnie dotąd milczący chłopak mojej rozmówczyni. – …leghani – kończę nazwę stacji metra. – Oczywiście, chodzi mi o byłą ambasadę. – Aaaa, Taleghani. Okej, okej – dziewczyna uśmiecha się i posyła porozumiewawcze spojrzenie chłopakowi, który dalej patrzy na mnie trochę wilkiem. 12. Pamiętaj – Irańczycy to najbardziej uprzejmi, życzliwi i bezinteresowni ludzie na świecie. Ale pamiętaj też, że nie dotyczy to taksówkarzy – ci są na całym świecie identyczni i stanowią osobny podgatunek człowieka. Repertuar ich zagrań jest bogaty – potrafią cię otoczyć w piętnastu chłopa i nie dadzą chwili spokoju, żebyś choćby znalazł nazwę tego cholernego hotelu, do którego chcesz jechać. Ale potrafią też pociągnąć za plecak, kiedy na przykład spieszysz się na odjeżdżający właśnie autobus. 13. Ale to tylko pojedyncze przypadki, więc się nie zniechęcaj. Zniechęcać się nie możesz, bo w Iranie trzeba się polubić z taksówkarzami. Takie małżeństwo z rozsądku bardzo ci się opłaci, bo taksówki w tym kraju są śmiesznie tanie. Zresztą – nawet gdyby nie były tanie, to i tak pewnie trzeba by z nich korzystać, bo w Iranie większość terminali autobusowych/dworców kolejowych znajduje się na przedmieściach lub w najlepszym razie w pewnym oddaleniu od centrum miasta. A to oznacza, że w przypadku mniejszych miast trzeba wysupłać te 5 tomanów (1,5 dolara), a w miastach większych jak Isfahan nawet i 10. Droższy jest tylko Teheran, ale też nie są to nie wiadomo jak wysokie stawki. 14. Wiza – sprawa najważniejsza, bo bez niej nie wjedziesz do Iranu. Zdecydowaliśmy się wyrobić ją na lotnisku i chyba trochę żałujemy. Bo niby wszystko można załatwić od ręki, ale z drugiej strony – od pojawienia się przy okienku do uzyskania pieczątek i przejścia wszelkich kontroli minęły ponad 4 godziny. Że niby spoko? Tak, ale samolot wylądował na lotnisku w Teheranie po 1 w nocy, a terminal opuściliśmy dopiero po 5. Niby spoko, ale z rezolutną dwulatką to tym bardziej nie jest zabawne. No właśnie – nie myśl sobie, że skoro twój samolot ląduje na uświęconej krwią szachidów ziemi w środku nocy, to będziesz miał lotnisko tylko dla siebie. Przeciwnie – od 2-3 do 6 rano samolotów ląduje tu od cholery, a w terminalu panuje ruch jak w ulu. Powód jest prosty – lotnisko w Teheranie jest stosunkowo małe i nie wyrabia, dlatego działa praktycznie 24/7. Reasumując: jeśli masz taką możliwość, to rozważ wyrobienie sobie wizy np. w ambasadzie. Tam też podobno są jaja (mailowe ponaglanie, zwlekają do ostatniej chwili), ale przynajmniej na lotnisku obędzie się bez stresu i nerwów. 15. Ubezpieczenie – jeśli decydujesz się na wyrobienie wizy na lotnisku, to istnieje baaaardzo duża szansa, że twoja polisa „na cały świat”, którą przywiozłeś sobie z Polski będzie mogła ci posłużyć co najwyżej jako środek do podcierania się (a i to tylko, jeśli wydrukowałeś ją sobie na odpowiednio miękkim papierze). Nieważne, co mówi miła pani konsultantka na infolinii albo pan agent wymuskany siedzący przy lakierowanym biurku. Tak, tak, ważna na Iran, oczywiście. A tu klops. Pan ze stoiska zatwierdzającego odrzucił WSZYSTKIE polisy składane przez pasażerów naszego lotu, którzy wyrabiali wizy na lotnisku. Czemu? Bo sankcje, panie. Bo Europa nie lubi Iranu i dlatego Iran nie akceptuje europejskich polis. I podziękuj pan Europie, panie Piotrowski. A teraz grzecznie wypełnij pan wniosek o irańską polisę, wpłać pan 15 euro od osoby i szerokości, bo inaczej pana do Iranu nie wpuścimy. Właściwie to za tymi europejskimi polisami to trudno trafić, bo doszły nas głosy, że w innych samolotach były z kolei akceptowane. Z drugiej strony słyszeliśmy, że są akceptowane tylko, gdy aplikujesz o wizę w ambasadzie. Wydaje się więc, że wszystko zależy od dobrego humoru pana urzędnika, który zazwyczaj pewnie w dobrym nastroju nie jest. To znaczy wróć – panowie w okienkach mają chyba jednak niezły ubaw groźnie pokrzykując na turystów, rzucając w nich paszportami i kierując naprzemiennie z jednego okienka do drugiego (co jest dość zabawne, bo okienka są w sumie tylko trzy). 16. Kolejna kluczowa sprawa – jeśli już z jakichś powodów musisz odrobinę nagiąć prawdę w swoim wniosku wizowym, to trzymaj się tej wersji przez cały wyjazd i najlepiej wymyśl sobie jakąś backgroundową historię, w której odpowiesz na wszelkie ewentualne pytania. Czemu mielibyście kłamać? Ot, choćby jeśli jesteś dziennikarzem – i wpiszesz to we wniosku – to otrzymanie standardowej wizy turystycznej jest mocno utrudnione, by nie rzec, że wręcz niemożliwe. 17. Wypuścili cię z lotniska? Gratulacje. To teraz…nie jedź do Teheranu tylko od razu gdzieś na południe – do Kom, Kaszan albo jeszcze gdzieś indziej. Czemu tak? Bo pierwsza doba w Iranie będzie trudna – ze względu na różnice kulturowe, dziwny system walutowy i ogólny brak zrozumienia. I o wiele lepiej jest przeżyć tę adaptacyjną dobę w niewielkiej i prawie przytulnej mieścinie typu Kaszan niż w 8-milionowej metropolii pełnej korków, spalin, pierdolniętych kierowców i gdzie w centrum miasta często trzeba spacerować 20-30 minut, by znaleźć sklep spożywczy lub restaurację. Do Teheranu możecie sobie podjechać na koniec, tuż przed odlotem… 18. …aczkolwiek pamiętaj, że z centrum Teheranu nie da się dojechać na lotnisko transportem publicznym. Owszem, są jakieś busiki z przedmieść, ale logistycznie wygląda to na tak żmudną wyprawę (bo nie wiadomo nawet, według jakiego rozkładu jeżdżą), że lepiej już pewnie będzie wziąć taksówkę (koszt minimum 20 dol. aczkolwiek to 60 kilometrów i prawie godzina drogi). Co ciekawe, dużo lepszy dojazd na lotnisko jest z oddalonego o ponad 400 km Esfahanu, z którego co pół godziny – godzinę kursują regularne autobusy dowożącą pasażerów pod sam terminal. Sami widzicie, wybór logistyki jest w tym przypadku dość trudny. 19. Nie przejmuj się tym, że na początku nic nie zrozumiesz z irańskiego systemu walutowego. Że niby są riale, ale nikt nie podaje cen w rialach tylko w tomanach. I to nie na jeden, ale na dwa sposoby. Nie przejmuj się i daj sobie maksymalnie 2 dni – po tym czasie złapiesz cały system. 20. Tym bardziej, że dla samych Irańczyków to nie jest łatwy system. Tzn. inaczej – jest łatwy, gdy kupującym jest inny Irańczyk i wszystko przelicza się na tomany. Ale gdy zamiast tomana staje przed sklepikarzem tuman-turysta, który w dodatku po persku ani be ani me, tylko szwargocze coś po angielsku i jeszcze każe sobie wszystko przeliczać na riale pojawia się problem. W ten sposób kilku sklepikarzy pomyliło się i co zabawne, na naszą korzyść. Zwykle zwracaliśmy im uwagę, ale raz dopiero w hotelu spostrzegliśmy, że za 2 porcje lodów…dostaliśmy 5 tomanów dopłaty. 21. Jeszcze a'propos cen – sklepikarze co do zasady na pewno cię nie oszukają. Mało tego, choć nie znają słowa po angielsku, cierpliwie spróbują ci wyjaśnić różnicę między rialem a tomanem. Aczkolwiek nie kupujcie nic w kiosku w Teheranie przy pałacu Golestan. Jestem przekonany, że za małą butelkę wody zapłaciłem chujkowi 100 tys. riali (nie miałem drobniej), a jako resztę dostałem ledwie piątaka. W ten sposób stałem się dumnym posiadaczem półlitrowej butelki wartej jakieś 10 zł. 22. A skoro już jesteśmy przy sklepach – NEGOCJUJ! Zawsze i wszędzie. Ale pamiętaj, że Iran to nie Turcja czy Maroko, gdzie praktyka targowania się jest nieodłączną częścią zakupów. Irańczycy niechętnie dają rabaty. Jeden ze sprzedawców powiedział, że to taka ich lokalna kupiecka cecha. Otóż perscy sklepikarze (podobnie jak pozostali Irańczycy) są uczciwi z natury, więc cena, którą widzisz na wywieszce jest dobra dla obu stron i nie służy oskubaniu nikogo. Jest w tym trochę prawdy (ale tylko trochę), bo często ceny są rodem z kosmosu. Weźmy moich ulubionych taksówkarzy. Jesteśmy w Bam (twierdza jest absolutnie warta zobaczenia, polecamy!), po 11 zięć właściciela naszego hostelu wiezie nas na przystanek zlokalizowany przy głównym skrzyżowaniu. Oczywiście od razu rzuca się na nas taksówkarska mafia – na szczęście jest z nami zięć, który po szybkiej rozmowie oznajmia nam, że najbliższym autobus do Kerman jest dopiero za 4 godziny. I że w tej sytuacji któryś z panów chętnie nas podwiezie. Za ile? Wyjściowa cena to 40 dolarów! Poprosiłem naszego tłumacza, żeby wyjaśnił panom, że chyba ochujeli. Nie wiem czy przetłumaczył wiernie, w każdym razie rozpoczął negocjacje, w wyniku których cena spadła do 300 tomanów, czyli nieco ponad 8 dolarów. 23. Tak jak pisało mądrzejsze koleżeństwo – pieniążków nie wymieniamy w banku tylko w kantorach, ewentualnie u cinkciarzy jak nas przypili albo kantor zamknięty (bo np. piątek). I zasadniczo lepiej wymienić więcej niż mniej. Tak się bowiem złożyło, że od kilku tygodni w związku ze zniesieniem sankcji dolar gwałtownie słabnie, a rial się umacnia i różnica w kursie na początku i na końcu waszego wyjazdu może być znacząca. 24. Jeśli gdzieś w zaskórniakach znaleźliście dolary z tzw. małą główką (czyli starej serii) to albo nie bierzcie ich do Iranu albo czym prędzej spróbujcie wymienić na nowe w Polsce – te z „dużą głową”. W Iranie będzie wam cholernie ciężko wymienić stare dolary – nam zaplątała się do wyjazdowej gotówki jedna taka 100-dolarówka, którą dostaliśmy w podróżnym prezencie pod choinkę. Efekt był taki, że udało się dopiero w trzecim kantorze i to po znacznie niższym kursie niż ten rynkowy. Gdzieś tak o 10 procent niższym. 25. Wśród grzechów głównych znajduje się obżarstwo (a przynajmniej tak mi się wydaje. Kurde, tak dawno było bierzmowanie), jednak w temacie jedzenia dopuściliśmy się raczej grzechu zaniechania. Bo żeby zjeść, najpierw trzeba znaleźć restaurację, a w niektórych miastach jest to prawdziwe wyzwanie (tylko zaznaczamy: chodzi nam o prawdziwą knajpę, nie o budkę z kebabem). Nawet w centrum cholernego Teheranu są miejsca, gdzie w promieniu 30 minut spacerem trudno o jakikolwiek lokal. Ale o jedzeniu pisała już Monika, dlatego my skupimy się na słodyczach, gdzie rzeczone zaniechanie nastąpiło. Naszym największym grzechem było to, że dopiero ostatniego dnia odkryliśmy lody szafranowe. Wcześniej raczyliśmy się przede wszystkim tzw. zoolbia barnieh, czyli głęboko smażonymi hmmm…pączkopodobnymi produktami z szafranem, które z wyglądu przypominają trochę hiszpańskie churrosy. Gdyby ktoś chciał spróbować swoich sił, służymy filmikiem: 26. Na koniec nie grzech, ale kluczowa porada pod tytułem: Jak zdobyć sympatię Irańczyka? Zasadniczo nie trzeba się starać, bo wystarczy, że jesteś jaki jesteś: kompletnie bezradny, bez znajomości języka, gadający po angielsku. Aż chce się podejść i przytulić. A przynajmniej zadać sakramentalne pytanie: „Where are you from?” i po usłyszeniu odpowiedzi „Lachestan” (taki mały gest, a robi mega pozytywne wrażenie na miejscowych) rzucają „Welcome to my country”. Ale prawdziwą sympatię zdobędziesz, gdy pokażesz Irańczykowi, że wiesz o jego kraju coś więcej niż zlepek haseł Chomeini, ISIS, broń atomowa i terroryzm. Od czego więc zacząć? Jeśli czytaliście Wesołowskiego, możecie chcieć spróbować z Hafezem. To słynny romantyczny irański poeta, którego dzieła według „Lonely Planet” ma w swoim domu każda irańska rodzina. Ale jakoś tak mi się nie składa dyskutować o poezji z irańskim taksówkarzem, tak jak z panem Mietkiem z Ele Taxi nie będę raczej dyskutował o Miłoszu, Pawlikowskiej ani nowym tomiku Norwida (chyba, że sytuacja ma miejsce w Krakowie). Jak dowiedliśmy wyżej, wykreślić musimy też politykę, ale tu sprawa jest równie prosta jak w Polsce – nigdy nie wiesz, kiedy podchmielony wujek na rodzinnej imprezie uruchomi pijacką tyradę o tym, że „te kurwy z Sejmu to by powiesił wszystkie”. Wujek z Iranu co prawda nie pije, ale może prezentować równie kompleksowy zestaw zachowań. A skoro nie o poezji i nie o polityce, to o czym z nimi gadać? Najprostszym spoiwem łączącym nasze narody jest oczywiście sport. I nie, nie piłka nożna (chociaż kojarzą Lewandowskiego, Krychowiaka i spółkę), tylko siatkówka. Irańczycy dobrze kojarzą naszych mistrzów, a co bardziej złośliwi przypominają nawet, że niedawno w Teheranie złoili nam skórę. A dla prawdziwych koneserów chcących roztapiać serce irańskich mężczyzn mam smaczek o levelu hard. Oto trzy magiczne nazwiska: Kharimi, Mahdavikia i przede wszystkim Ali Daei. Opłacało się przez lata oglądać skróty Bundesligi, by widzieć te wszystkie uśmiechy na perskich buziach. PODOBAŁ CI SIĘ WPIS? POLUB NA FEJSBUKU, PODZIEL SIĘ Z INNYMI! Waluta Walutą obowiązującą w Iranie jest 1 Rial (100 dinarów). W handlu używa się również jednostki zwanej o nazwie ‘toman’, która równa jest 10 rialom. W obiegu dostępne są monety: 50, 100, 250, 500 riali oraz banknoty o nominałach: 100, 200, 500, 1000, 2000, 5000, 10000, 20000, 50000 ceny Obiad – ok. 10 PLN Papierosy – ok. 3 PLN Woda mineralna (duża butelka) – ok. 2 PLN Chleb – ok. 2 PLN Bilet autobusowy – ok. 2 PLN Piwo alkoholowe (tylko ‘czarny rynek’) – ok. 40 PLNKorzystanie z bankomatów Turyści, którzy posiadają karty kredytowe wystawione poza Iranem nie skorzystają z nich. Bankomaty dostępne są w największych miastach, jednak żadne z kart typu Visa, Maestro, MasterCard nie będą z gotówki Gotówka jest głównym środkiem płatniczym dla turystów przybywających do Iranu. Powszechne jest zawyżanie cen przez lokalną ludność (dot. hoteli i usług). W niektórych miejscach zgodnie z przepisami irańskimi, ceny dla obcokrajowców są znacznie najlepiej mieć walutę? Będąc w Iranie, najwygodniej posługiwać się lokalną walutą. Warto mieć również przy sobie dolary czy euro. W razie potrzeby można wymienić pieniądze w warto kupić w Iranie? Podróżując po Iranie z pewnością niejednokrotnie natkniemy się na bazary, na których znaleźć można bardzo wiele ciekawych przedmiotów. Z pewnością ktoś będzie chciał nam sprzedać dywan, miniaturowe naczynia czy wełniane ubrania (regiony górskie). Warto kupić oryginalne przyprawy, fajkę wodną czy jakiś element garderoby oraz tkaniny. Powszechne są również pamiątki wyprodukowane w Chinach. Shirazfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... – miasto w Iranie i nazwa szczepu winogron. To przypadkowa zbieżność nazw, czy należy doszukiwać się między nimi jakiś związków? Spróbujmy oddzielić fakty od mitów. Shiraz to miasto, którego początki sięgają trzeciego tysiąclecia Założone zostało na płaskowyżu ukrytym pośród szczytów południowego łańcucha gór Zagros i do dziś jest jednym z najważniejszych miast Iranu. Shiraz zaś – tym razem pisany małą literą – to „nowoświatowe” określenie na francuski szczep syrahfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ..., który za swoją kolebkę ma Dolinę Rodanu. W Półksiężycu Irański, wcześniej perski, a jeszcze przedtem elamicki Shiraz prawie od początku istnienia był miejscem, gdzie uprawiano winoroślVitis vinifera.. i wytwarzano sławione przez perskich poetów winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Stąd łączenie współczesnej nazwy szczepu z perskim miastem wydaje się uzasadnione. Niech to jednak będzie od razu jasne: Shiraz i shiraz nie mają ze sobą nic wspólnego. Dzień, w którym powstało pierwsze na Bliskim Wschodzie wino, nigdy nie zostanie określony, zresztą z pewnością nie byłaby to jedna, konkretna data. Winorośl rozpowszechniła się na obszarze tak zwanego Żyznego Półksiężyca obejmującego dzisiejszą północną Syrię, zahaczającego o góry Taurus i Kaukaz, Mezopotamię i przedgórza gór Zagros. Tam też powstały pierwsze w dziejach ludzkości cywilizacje. Gdzieś, kiedyś, ktoś zapomniał o zebranych gronach, które w panującej w tamtym klimacie wysokiej temperaturze zaczęły fermentować, i tak zapewne powstało wino. Obecność wina w najdawniejszych czasach, kilka tysięcy lat przed początkiem naszej ery, potwierdza analiza osadów zachowanych we wnętrzu odnalezionych przez archeologów naczyń ceramicznych. Księgi winnic nie istniały wtedy nawet w formie klinów odciśniętych na glinianych tabliczkach, dlatego starodawne skorupy z ledwie wyraźnym nalotem są dla nas jedynym zachowanym wpisem w rejestrze. Za pomocą analiz chemicznych wykryto w tym osadzie obecność kwasu winowego. W przyrodzie substancja ta występuje najobficiej w winogronach i wyciśniętym z nich soku. Badania te nie pozwalają precyzyjne określić, z jakiego rodzaju winorośli wyrabiano wino, trudno jednak sądzić, by był to jakikolwiek ze znanych nam obecnie szczepów. Jedno jest pewne – była to Vitis vinifera(łac.) winorośl winorodna; nazwa botaniczna: Vitis vinifer... (...). Shiraz wielką vinopolią Tego rodzaju znaleziska znane są z wielu stanowisk archeologicznych na terenie dzisiejszego Iranu. Z okolic Shirazu pochodzą jedne z najstarszych, potwierdzonych dowodów na produkcję wina na Bliskim Wschodzie. Resztki wina w postaci osadu z kwasu winowego znaleziono na naczyniu datowanym na V tysiąclecie Podobne naczynia, datowane na 3500–3100 rok odkryto w Godin Tepe położonym u podnóża gór Zagros w zachodnim Iranie. Dużą liczbę naczyń na wino odkopano też w Suzie, stolicy starożytnego państwa Elam, która była jednym z najważniejszych miast w następujących po elamickim okresach – staroperskim, partyjskim, sasanidzkim i perskim. To właśnie kupcy z Suzy już na początku II tysiąclecia rozpoczęli handel z rozwijającym się w południowym Zagrosie Shirazem. W źródłach pisanych dowody na związki Shirazu z produkcją wina pochodzą jednak dopiero z okresu staroperskiego (ok. 550–330 Na dwór władców Persji w Ekbatanie, a potem w sławnym Persepolis sprowadzano stamtąd duże ilości wina, które było opisywane jako najlepsze w całym imperium. Shiraz stał się stolicą perskiego winiarstwa, perskim Bordeaux. W okresie sasanidzkim (ok. III–VII wieku gdy religią panującą był zoroastrianizm, wino wykorzystywano podczas ceremonii religijnych. Po podboju arabskim miasto na pewien czas podupadło, by powrócić w IX wieku ponownie jako miejsce wyrobu najlepszych win całego Bliskiego Wschodu. Nie wszyscy mieszkańcy przeszli na islam i pomimo uciążliwych restrykcji oraz dyskryminacji pozostali przy zoroastranizmie oraz chrześcijaństwie, a tym samym nie wzbraniali się przed winem. Ale nawet muzułmanie pijali wówczas zakazany owoc – w Bagdadzie, stolicy imperium Abbasydów, lało się ono szerokim strumieniem. Od XVII wieku Persję zaczęli odwiedzać na szerszą skalę zachodni podróżnicy, głównie Francuzi i Anglicy, którzy pozostawili po sobie pamiętniki i opisy wojaży, w nich zaś napotkać można wzmianki o perskich winach. Jean-Baptiste Tavernier (1605–1689), francuski pionier eksploracji Bliskiego Wschodu, napisał: „Wino z Shirazu cieszy się największą popularnością zarówno wśród mieszkańców Persji, jak i ich sąsiadów. Ma ono jakość starego sherry i jest znakomitym napojem”. Thomas Herbert (1606–1682) zaś, angielski ambasador na dworze szacha, twierdził, że „nigdzie na świecie nie ma lepszego wina niż w Shirazie”. Słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. i wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... Wino z Shirazu było koloru białego (sic!). Tak twierdzili w swoich relacjach podróżnicy, nie szczędząc mu superlatyw. Z relacji brytyjskiego lekarza Willsa z lat 70. XIX wieku wynika, że produkowano tam dwa podstawowe rodzaje białego wina. Jedno było słodkie i wyraźnie owocowe, oddzielone od skórek i szypułek zaraz po zakończeniu fermentacji, przeznaczone do dłuższego przechowywania. Drugi rodzaj był bardziej wytrawnyokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... i przeznaczony do wypicia w ciągu roku. Doktor Wills zdecydowanie preferował wina słodkie i im poświęcił znacznie więcej uwagi, opisując ich wyrafinowany bukiet z wyraźnymi nutami orzechowymi. Są też relacje, w których wymienia się wina wyrabiane z gron suszonych na słońcu. Perskie wina były dostępne nie tylko dla podróżników i ambasadorów, ale też dla nabywców europejskich, oczywiście wyposażonych w odpowiednio zasobną szkatułę. Hugh Johnson uważa, że importowane drogą morską shiraskie wino w butelkach owiniętych w słomę i zamkniętych w drewnianych skrzyneczkach było pierwszym w branży winiarskiej przykładem masowego zastosowania szklanych pojemników do transportu i dystrybucji wina. Wspomniany już Jean-Baptiste Tavernier zapisał natomiast, że rocznik 1666 był tak wyrafinowany, że szach łaskawie zezwolił kupcom francuskim, angielskim, holenderskim i portugalskim zakupić te same ilości wina z tego rocznika, które zwykle były zarezerwowane wyłącznie na potrzeby pałacu. Chyba warto więc pytać w sklepach o ten rocznik… Francuskie apelacje Jak widać, w tej historii nie ma jak dotąd nawet wzmianki o Dolinie Rodanu i związkach z jakimkolwiek francuskim szczepem winogron. Najwcześniejszą notatką są pisma historiografów rzymskich. Pliniusz Starszy (23/4–79 pisze o winach z Taburnum, Sotanum i Helvicum. Były to trzy „apelacje” z okolic Vienny, miasta istniejącego do dziś w rejonie Doliny Rodanu. Szczep, który tam uprawiano, Pliniusz nazywa allobroga od nazwy ludu celtyckiego zamieszkującego tamte tereny. Miał on dawać intensywnie granatowe, prawie czarne owoce, wytrzymałe na niską temperaturę. Wino z niego wyrabiane było dumą Allobrogów i osiągało bardzo wysokie ceny. Eksportowano je zarówno do Rzymu, jak i do Brytanii. Nic o „shirazie” ani o „syrahu” się tu jeszcze jednak nie wspomina. Jest wiele hipotez, legend i pseudonaukowych teorii dotyczących pojawienia się szczepu syrah/shiraz w Dolinie Rodanu. Najwcześniej, bo już około VII wieku mieli się tu z nim pojawić osławieni kupcy – Fenicjanie, którzy sprowadzili go z Persji. Inny przekaz głosi, że cesarz Probus w 280 roku miał go tu zaszczepić z Syrakuz. W średniowieczu zaś, nieznany z imienia krzyżowiec (z niewymienionej z numeru krucjaty) miał odłączyć się od swojego oddziału, by udać się do Persji w celu pozyskania drogocennej sadzonki shiraskiej winorośli, którą miał potem zaszczepić w ojczystej Francji. Legenda nie wyjaśnia jednak, w jaki sposób udało mu się przetrwać tę wycieczkę, kilka tysięcy kilometrów na wschód w kraju wrogów, przez niedostępne pustynie i szczyty górskie. Wszystkie te opowieści opierają się na prostym utożsamianiu nazw Shiraz (a w przypadku cesarza Probusa – Syrakuzy) i syrah/shiraz. Z braku twardych archeologicznych, historycznych lub ampelograficznych dowodów żadna z nich nie mogła zostać potwierdzona. Zagadkę pochodzenia szczepu syrah/shiraz rozwiązano ostatecznie całkiem niedawno. W 1998 roku przeprowadzono badania DNA tego szczepu na uniwersytetach w Davis w USA i Montpellier we Francji. Wykazano w nich, że syrah/shiraz powstał jako naturalna krzyżówka (siewka) lokalnych francuskich szczepów dureza i mondeuse blanche już w czasach nowożytnych. W Iranie w 1979 roku wybuchła rewolucja, która obaliła szacha i dawny ustrój. Nowe władze zakazały zachodnim archeologom prowadzenie dalszych prac, pozostawiając w zawieszeniu wiele projektów badawczych i skazując wiele stanowisk na bezpowrotne zniszczenie. Rok ten oznaczał też kres legalnego handlu winem, wykreślając Iran z winiarskiej mapy świata. Kto wie, jaką konkurencją na rynku mógłby być teraz ten kraj ze swoimi ponad siedmiu tysiącami lat tradycji. Więcej o tym szczepie na: Tajemniczy Pan Syrah Iran - co trzeba wiedzieć przed wyjazdem? Informacje praktycznePodróż do Iranu jeszcze długo nie będzie oczywistym wyborem dla turystów. W naszej świadomości ten kraj jawi się głównie negatywnie - jako niebezpieczny i nieprzyjazny. Pokażę Ci, że podróż do Iranu to nic niebezpiecznego i pomogę Ci ją dobrze zaplanować. Przed Tobą przewodnik w którym dzielę się informacjami praktycznymi i mówię o wszystkim, co powinieneś wiedzieć przed podróżą do tekstu dowiesz się:jak uzyskać wizę do Iranu,jakie ubezpieczenie powinno się wykupić na podróż do Iranu,gdzie wymienić walutę i jak działa irański system finansowy,jaki jest poziom cen w Iranie i ile kosztuje życie w tym kraju,jak przemieszczać się po kraju - dojazd z lotniska, transport miejski, dalekobieżne autobusy i pociągi, krajowe loty,jak znaleźć zakwaterowanie i jakie noclegi w Iranie są godne polecenia,jak korzystać z internetu i irańskiej sieci telefonicznej,kiedy jechać do Iranu, aby móc cieszyć się najlepszymi warunkami pogodowymi,czy w Iranie jest bezpiecznie,jak wyglądają wymogi kulturowe i religijne dotyczące ubioru kobiet i mężczyzn,jak dostosować się do życia w państwie do Iranu potrzebna jest wiza? Ile kosztuje wiza do Iranu?Aby móc wjechać do Iranu wymagane jest posiadanie paszportu, który będzie ważny przez przynajmniej 6 miesięcy od daty Polski potrzebują wizy, aby móc podróżować do można otrzymać:z wyprzedzeniem - bezpośrednio w Ambasadzie Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie (w moim przypadku ta możliwość okazała się tylko teoretyczna),przez pośrednika, który dostarczy nam elektroniczny dokument gwarantujący uzyskanie wizy na lotnisku,po przylocie do Iranu - lotniskowa wiza on arrival. Możliwość starania się o wizę on arrival jest dostępna tylko dla osób, które do Iranu dostają się drogą lotniczą. Jeśli przekraczamy granicę lądową, to wizę musimy załatwić sobie z starania o wizę były prawdziwym poligonem ze sztuką, złożyłem wniosek przez elektroniczny system E-VISA irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wcześniej przygotowałem zgodny z wymogami plik ze swoim zdjęciem i skan pierwszej strony paszportu. Liczyłem na to, że po kilkunastu dniach opłacę i odbiorę gotową wizę w warszawskiej przez kilka dni był przetwarzany, aż w końcu otrzymałem w języku farsi decyzję odmowną. Jako powód napisano bez ogródek: "proszę składać wniosek przez irańskiego pośrednika".Miałem do wyboru podjęcie ryzyka i aplikowanie o wizę dopiero na lotnisku w Teheranie albo skorzystanie z internetowych pośredników. Obawiałem się pierwszej opcji, bo w irańskich systemach figurowałem już jako osoba z odrzuconym wnioskiem wizowym, a to mogło zwiastować problemy na z usług pośrednika - Revealing Persia, który za 35€ zorganizował dla mnie Visa Grant Notice, czyli gwarancję otrzymania wizy. Z tym dokumentem lotniskowe procedury wpuszczenia do kraju trwają tylko kilka powrocie do Polski zorientowałem się jednak, że trochę przepłaciłem - bardzo polecany w internecie pośrednik 1stQuest tę samą usługę wycenia na 29€, czyli o 26 zł kosztuje wiza do Iranu?Ceny wizy do Iranu różnią się w zależności od sposobu, w jaki będzie ona wizyCena wizywiza wyrabiana w ambasadzie (z wyprzedzeniem)50€ (ok. 220 zł)wiza na lotnisku (on arrival)75€ (ok. 330 zł)wiza przez pośrednika75€ na lotnisku + ok. 25-35€ za pośrednictwo wiza wyrabiana z wyprzedzeniem Jeśli uda się wyrobić wizę poprzez ambasadę, to jest to zdecydowanie najtańszy wariant jej uzyskania. Opłata dla członków strefy Schengen wynosi 50€ (ok. 220 zł).wiza na lotnisku (on arrival)Za wizę on arrival trzeba zapłacić 75€ (ok. 330 zł).Warto uwzględnić niewielkie, aczkolwiek istniejące ryzyko, że nasz wniosek zostanie odrzucony, a my zostaniemy na lotnisku z nakazem powrotu do słyszałem, żeby przytrafiło się to jakiemuś polskiemu turyście - co nie oznacza, że nie jest to możliwe. Byłoby kiepsko, gdyby zwiedzanie Iranu skończyło się już na u pośrednikaZa pośrednictwo trzeba oczywiście dodatkowo zapłacić, ale po otrzymaniu od pośrednika dokumentu "Visa Grant Notice" mamy pewność, że na lotnisku nic już nas nie zaskoczy, a otrzymanie wizy będzie 1stQuest trzeba zapłacić 29€ (127 zł) za osobę. Na lotnisku trzeba dodatkowo zapłacić 75€ (327 zł) standardowej opłaty urzędowej za wydanie wizy. Zamykamy się więc w 104€ (454 zł).Wniosek o sporządzenie wniosku wizowego przez pośrednika można składać poprzez formularz na stronie końca 2018 r. w Iranie wprowadzono system e-wizy, który nie zostawia po sobie żadnego śladu w nie wbijają również pieczątek wjazdowych i wyjazdowych z kraju. Przed wdrożeniem tego rozwiązania paszporty opieczętowane przez irańskie służby stawały się bezwartościowe podczas próby wjazdu do nieszczególnie lubiących Iran krajów - np. do meczetu Sheikh Lotfollah w IsfahanUbezpieczenie w Iranie. Jak kupić odpowiednie ubezpieczenie obejmujące Iran?Niezależnie od sposobu, w jaki uda nam się uzyskać irańską wizę, obowiązkowe jest posiadanie dokumencie poświadczającym posiadanie ubezpieczenia musi być wyraźnie wskazane, że obejmuje ono odrzucane są te polisy, w których zakres jest określony jako "worldwide (cały świat)", a akceptuje się tylko te zawierające coś na kształt "worldwide including Iran (cały świat ".Jak wybrać ubezpieczenie?Podczas kontaktu z pośrednikiem z Revealing Persia zaproponowano mi ubezpieczenie za 9€ od osoby, które obejmowało całą, tygodniową podróż po z zapowiedziami pośrednika, zostało one bez problemu zaakceptowane na lotnisku w Teheranie. Gdybyśmy pojawili się bez jakiegokolwiek ubezpieczenia, to na lotnisku można je kupić za 15€.Trudno zgadywać, jakie warunki oferuje to ubezpieczenie, jaką zapewnia ochronę i czy można liczyć na rzetelną pomoc, gdyby w czasie podróży któreś z nas wymagało skorzystania z poświadczający posiadania polisy był w całości sporządzony w języku Nasir-ol-molk w Shiraz znany z kolorowych witraży w sali modlitwWaluta w Iranie. Jak działa irański system finansowy? Gdzie wymieniać pieniądze?Lecąc do Iranu należy mieć świadomość, że po przekroczeniu granicy przestaną działać wszystkie nasze karty płatnicze i kredytowe. W wyniku międzynarodowych sankcji, irański system finansowy jest odcięty od SWIFT, przez co stał się nadzieją na przetrwanie w irańskich warunkach jest posiadanie zapasu gotówki na cały kantory bardzo chętnie wymieniają euro (bez ograniczeń) oraz dolary (te wydane po 1996 r. - czyli z "dużymi głowami" postaci prezentowanych na banknotach - "małe głowy" bywają niewymienialne).Paradoksalnie, najlepszy kurs wymiany podczas całego pobytu uzyskałem w kantorze, który działa przez całą dobę na 1. piętrze lotniska w riala do euro i dolara jest jednym z najbardziej zmiennych kursów walut na świecie. Niezwykle mocno reaguje na sytuację i aktualne "powodzenie" Iranu na arenie lotnisku nie uda nam się wymienić zwykle więcej niż 50€. Tyle wystarczy jednak, żeby stać się milionerem z ponad 7 000 000 riali w niedomykającym się od banknotów można wymieniać w bankach, kantorach oraz u ulicznych oferowane przez banki są zazwyczaj niekorzystne, więc najlepszym wyborem jest wizyta w kantorze. Zanim wymienimy pieniądze, sprawdźmy oferowane kursy w przynajmniej kilku miejscach, bo różnice kursowe mogą być wyraźne. Szczęśliwie kantory w miastach znajdują się często jeden obok piątek i sobotę trwa islamski weekend, a przez to nie działają kantory. Jeśli pechowo skończy się nam wtedy gotówka, pozostaną nam tylko usługi akceptowalne kursy (w lipcu 2019 r. w Teheranie oferowano 142 000 IRR za 1€, podczas gdy kurs kantorowy opiewał na 147 000 IRR - różnica 0,1 zł za 1€).Przed wymianą poproście o pokazanie banknotów i sprawdźcie ich stan. Porwanymi pieniędzmi będzie później trudno co chodzi z irańską walutą?Pierwsza próba zapłacenia w Iranie za cokolwiek skończy się z dużym prawdopodobieństwem konsternacją zapytany o cenę może odpowiedzieć na 3 sposoby - mówiąc: "50", "50 000" lub "500 000" - i cały czas ma na myśli dokładnie tę samą walutą Iranu jest rial. Kwoty podane w rialach zobaczycie prawdopodobnie tylko w kantorach i podczas korzystania ze Snappa - irańskiego odpowiednika Ubera. Widząc wtedy cenę "500 000" można przypuszczać, że odpowiada to kwocie 3,4€ (wg kursu z lipca 2019 r.).Irańczycy stosują jednak riale bardzo rzadko i ceny podają w niemającej odzwierciedlenia w nominałach banknotów, historycznej walucie - w przeliczanie z riali na tomany polega na ucięciu jednego zera, czyli:1 000 000 IRR = 100 000 tomanów,500 000 IRR = 50 000 wprawić osoby przyjezdne w jeszcze większą konsternację, popularne jest również ucinanie kolejnych trzech zer przy przeliczaniu na tomany. Wtedy coś warte 500 000 riali to 50 tomanów. Ucięliśmy więc łącznie 4 000 000 IRR = 100 000 tomanów lub 100 tomanów,500 000 IRR = 50 000 tomanów lub 50 Meczet Królewski w Isfahan widziany z drugiego, największego placu świata - Naksz-e DżahanJak sobie poradzić z tak niekonsekwentnym sposobem podawania cen? Zwiedzanie Iranu to pod tym względem duże wyzwanie analityczne. Trzeba nauczyć się oceniać, czy proponowana kwota za konkretny towar jest przy przeliczaniu ceny za kawę wyjdzie, że mamy za nią zapłacić 50 zł to jest to sygnał, że kwotę przeliczyliśmy padała niska pod względem nominału cena (nie w tysiącach), przeliczałem ją szybko według poniższego klucza i sprawdzałem, czy jest realna. Przy kupowaniu wody słyszałem zazwyczaj "5"."5" -> "5 tysięcy" -> "5 tysięcy tomanów" -> 50 000 IRR -> ok. 0,3€ -> 1,3 zł -> brzmi realnie!Przy kupowaniu obiadu, w menu mogła się pojawić kwota "50" lub "50 000". Przeliczanie odbywa się w ten sposób:"50" - niska kwota, więc dodajemy "tysiące" -> "50 tysięcy" -> "50 tysięcy tomanów" -> 500 000 IRR -> 3€ -> 13 zł"50 000" - wysoka kwota, więc nie dodajemy "tysięcy" -> "50 000 tomanów" -> 500 000 IRR -> 3€ -> 13 złKwoty w tomanach zapisuje się albo bez jakiejkolwiek jednostki, albo z wielką literą T, np. 5T, jezioro Maharloo niedaleko ShirazCeny w Iranie. Czy to drogi kraj? Ile kosztują podstawowe produkty i usługi?Moja podróż do Iranu przypadła na okres, w którym kurs riala był dla przyjezdnych bardzo korzystny. Irańska waluta osłabiła się do poziomu 147 000 IRR za 1€, a jeszcze rok wcześniej przelicznik ten wynosił 1€ = 80 000 riala jest bardzo niestabilny i jego fluktuacje zależą od aktualnej sytuacji międzynarodowej, szczególnie w zakresie polityki USA i rozmiaru sankcji, którymi Stany Zjednoczone starają się zadusić irańską okresie od czerwca do lipca 2019 r. kurs zmieniał się w zakresie od 140 000 do 150 000 IRR za 1€, co można uznać za niezwykłą jak na Iran poszukiwanie aktualnego kursu riala w internecie. Nie znalazłem żadnego rzetelnego portalu, który pokazywałby realne wartości. Planując budżet przed wyjazdem i chcąc poznać prawdziwy kurs, skontaktujcie się z dowolnym pośrednikiem przez w Iranie - ile kosztują podstawowe produkty i usługi?Przykładowe ceny w Iranie (stan na lipiec 2019 r., 1€ = 147 000 IRR, przeliczenia na złotówki w celach orientacyjnych - kurs IRR/EUR i EUR/PLN w momencie czytania artykułu może być całkowicie inny):taxi (Snapp - irański Uber) z lotniska do centrum Teheranu (50 km): 475 000 - 600 000 IRR = 14-18 PLN,bilety na dalekobieżne autobusy VIP: zależnie od trasy, w przypadku połączeń między Teheranem, Shiraz (z Teheranu do Shiraz jechaliśmy pociągiem), Yazd i Isfahan - 400 000 - 700 000 IRR = 12 - 21 PLN za kilkugodzinną podróż,przeciętne danie obiadowe (Qeime Nesar, Dizi): 300 000 - 500 000 IRR = 9 - 15 PLN,obiad dla dwóch osób, z napojami: przeciętnie 1 000 000 - 1 400 000 IRR = 30 - 42 PLN,duża butelka wody: 50 000 IRR = 1,3 PLN,kawa w miejskiej kawiarni: 80 000 - 150 000 IRR = 2,5 - 4,5 PLN,kawa na lotnisku: 220 000 IRR = 6,5 PLN,bilet na metro w Teheranie: 12 500 IRR = 0,4 PLN,miedziany kubek (rękodzieło sprzedawane w miejscu wytworzenia): 350 000 IRR = 10,5 PLN,chusta zasłaniająca włosy: 350 000 - 550 000 IRR = 10,5 - 16,5 PLN,bilety wstępu do muzeów, ogrodów: zazwyczaj 200 000 IRR = 6 PLN, nieliczne 500 000 IRR = 15 PLN,karta SIM Iran Cell kupowana na lotnisku, z pakietem 3 GB: 600 000 IRR = 18 się po Iranie. Transport w miastach, autobusy VIP, pociągi, samolotyOrganizacja transportu wewnątrz Iranu stoi na całkiem zadowalającym miasta posiadają sieci szybkiego metra, a transport międzymiastowy jest oparty na dalekobieżnych autobusach i dopełniany przez przeciętnie rozwiniętą sieć uwagi na wielkość kraju, popularne są też loty krajowe realizowane przez wielu przewoźników (Iran Air, Aria Air, Caspian Airlines, Mahan Air, Kish Air).Transport w miastachDuże ośrodki miejskie w Iranie są niesamowicie zatłoczone i zakorkowane. Sprawny transport miejski jest więc jednym z większych irańskich miast posiada sieć metra - Teheran, Shiraz, Isfahan, Tabriz i pod uwagę, że duże, irańskie ośrodki miejskie są niesamowicie zakorkowane, metro pod względem czasu przejazdu jest na razie wątpliwa jest użyteczność metra dla turystów w Shiraz i Isfahan - kolej podziemna jest tam dopiero w fazie budowy, a działające już linie przebiegają w osi miasta i zatrzymują się zazwyczaj daleko od głównych atrakcji wygląda to w Teheranie, gdzie sieć oplata miasto dość szczelnie. Nie są jednak wyjątkami sytuacje, w których wejście do stacji metra znajduje się tylko po jednej stronie ruchliwej, przedzielonej barierkami ulicy i dotarcie do niego wymaga sporego nadłożenia na metro kupuje się na stacjach, a następnie kasuje przy mają wydzieloną część dla kobiet oraz część wspólną dla obu z Natalią z części integracyjnej i zazwyczaj zaraz po naszym wejściu do wagonu, niezależnie od tego, jak bardzo był zatłoczony, dla Natalii znajdowało się trochę miejsca z dostępem do i Snapp - irański odpowiednik UberaNa ulicach miast działają setki taksówek, ale nie korzystaliśmy z nich, bo pojawiła się dużo wygodniejsza większych miastach Iranu (za Wikipedią: Arak, Urmia, Isfahan, Ahwaz, Babol, Bandar Abbas, Tabriz, Teheran, Rasht, Sari, Shiraz, Qaem Shahr, Qazvin, Qom, Karaj, Kerman, Mashhad, Yazd, Neyshaboor, Gorgan, Ardebil, Hamedan, Bushehr) działa aplikacja Snapp, czyli odpowiednik amerykańskiego aplikacji Snapp rejestrujemy się podając irański numer telefonu, więc zachęcam do kupienia karty SIM już na zamawiania samochodu jest identyczny do tego znanego z Ubera - na mapie wskazujemy nasz punkt docelowy i po akceptacji proponowanej kwoty za przejazd oczekujemy na chętnego szczęśliwie wyświetla się w rialach, co na chwilę uwalnia nas od ciągłego przeliczania waluty. Płatności dokonujemy gotówką po zakończonym ceny usług:nocna (ok. 2:00) jazda z lotniska w Teheranie do centrum miasta (50 km): 475 000 IRR = 14 PLN,późnowieczorna (22:00) jazda z centrum Teheranu do lotniska: 585 000 IRR = 17,5 PLN,przejazdy po Teheranie w dowolnych godzinach (4-6 km): 150 000 - 200 000 IRR = 4,5 - 6 PLN,przejazdy po Shiraz, Yazd, Isfahan (3-6 km): 40 000 - 80 000 IRR = 1,2 - 2,5 Tower wybudowana w Teheranie z okazji 2500-lecia Persji, jeszcze za czasów Rezy PahlawiegoIm dłużej korzystałem ze Snappa, tym otrzymywałem więcej drobnych zniżek, rozdzielanych według jakiegoś tajemniczego przy ulicy na auto ze Snappa, wystawiamy się na łatwy łup samozwańczych taksówkarzy - osób, które po prostu chętnie przytulą dodatkową z takich usług tylko raz, gdy w Yazd mieliśmy kłopoty ze złapaniem Snappa (nikt nie chciał zaakceptować naszego kursu). Gdy już dojechaliśmy na miejsce, pseudotaksówkarz zażądał więcej, niż pierwotnie nawoływania kierowcy i zapłaciliśmy mu dokładnie tyle, na ile wyceniono kurs przy wsiadaniu do samochodu. Niesmak pozostał na tyle, żeby odradzić Wam korzystanie z usług takich "przedsiębiorców".Transport między miastamiIrańczycy przemieszczają się między większymi miastami kraju głównie autokarami, korzystając z imponującej siatki połączeń. Dostępne są również wygodne, nocne połączenia kolejowe w wagonach sypialnych i z miejscami do siedzenia oraz połączenia lotnicze, które w kilkadziesiąt minut przerzucą nas na drugi koniec VIPNaszą uwagę powinny przyciągać przede wszystkim autobusy VIP, które w standardzie mają klimatyzację, wygodne, rozkładane fotele, a na pokład zabierają tylko 25 możemy liczyć na drobny catering (przekąski, soki), a przez cały czas podróży dostępna jest chłodna woda do picia. Autobusy zatrzymują się na trasie na dłuższe postoje w miejscach, gdzie pasażerowie mają dostęp do toalety, a często również do sklepu i w wielu firmach jest również rozrywka pokładowa - zamocowany na poprzedzającym siedzeniu tablet z dostępem do internetu, bazą muzyki i filmów oraz elektroniczną wersją Iranu w oparciu o autobusy VIP może się odbywać bardzo mojej podróży do Iranie nie byłem świadomy, że bilety można wygodnie kupować przez internet. Zamawiałem je więc za pośrednictwem hosteli, które zapewne doliczały swoją prowizję do cen można kupić tuż przed odjazdem, w kasach dworca autobusowego, ale trzeba być świadomym ryzyka, że miejsca na nasz kurs mogą być już wyprzedane. Polecam dlatego sprawdzanie rozkładu jazdy i kupowanie biletów przez stronę wyszukiwarce 1stQuest otrzymamy listę połączeń na żądanej trasie na dany dzień. Miejsce do siedzenia można wybrać dowolnie, klikając po prostu na jego numer na planie autobusu. Bez problemu zapłacimy polskimi kartami płatniczymi, a bilet dostaniemy w formacie pdf. Przykładowe ceny biletów autobusowych na stronie 1stQuest:Teheran - Isfahan (6 godzin): 5,9€ = ok. 850 000 IRR = 25 PLN,Teheran - Shiraz (12 godzin 45 minut): 11€ = ok. 1 600 000 IRR = 48 PLN,Shiraz - Yazd (6 godzin 45 minut): 6,2€ = 920 000 IRR = 27 PLN,Isfahan - Yazd (4 godzin 45 minut): 5€ = 730 000 IRR = 22 za wielogodzinne przejazdy w bardzo dobrych warunkach są bardzo uczciwe i wyraźnie tańsze od pociągów i miasta kraju są połączone koleją, która może nie jest najszybsza, ale intensywnie się połączeń w 2019 r. pozwalała na wygodne podróże między największymi ośrodkami. Przemieszczanie się nocą w wagonach sypialnym ma ten niebagatelny plus, że nie tracimy cennego czasu w ciągu dnia i możemy go przeznaczyć na z nocnego pociągu z Teheranu do Shiraz. Pociąg wyrusza ze stolicy o 16:10 i dociera do Shiraz przed 8 rano. Bilet na przejazd i miejsce w czteroosobowym przedziale wagonu sypialnego kosztował 36€ i można go było kupić przez nieoficjalną stronę irańskich do stacji kolejowej w Teheranie strzegą bramki, które prześwietlają dokładnie nasz krokiem jest podejście do okienka policyjnego, w którym funkcjonariusz sprawdza nasze paszporty i notuje coś niezrozumiałego na bilecie. To, co zaszyfrowane dla nas, będzie dla pracowników wpuszczających pasażerów na peron jasną informacją, że wszystko z nami w porządku i można nas skierować do wagonu przeszedł nasze oczekiwania. Klimatyzowany przedział wyposażono w ekrany z rozrywką pokładową, a dla pasażerów przygotowano owoce i z mijającą drogą konwojent wagonu uzupełniał wrzątek w dzbankach i proponował, zgodnie z irańskimi zwyczajami, kolejne filiżanki na jednej ze stacji miał zaplanowany postój w porze muzułmańskiej modlitwy. Tuż przy dworcu do dyspozycji pasażerów był meczet, w którym bez pośpiechu można było wypełnić islamski nas była to okazja to wyjścia na zewnątrz, rozprostowania nóg i rzucenia okiem na gasnące słońce, które zachodziło właśnie na pustyni. Pociąg dotarł do Shiraz o takiej porze, że z pomocą Snappa zdążyliśmy jeszcze zobaczyć wspaniałą grę świateł wpadających przez witraże słynnego meczetu Nasir kolejowe w irańskich miastach znajdują się zazwyczaj poza centrum nie należy do najmniejszych powierzchniowo krajów, więc połączenia lotnicze między największymi ośrodkami to jedyny sposób na szybkie przemieszczanie się na duże Teheranie loty krajowe obsługuje dodatkowe, położone znacznie bliżej centrum lotnisko - Mehrabad Airport. W ofercie jest wiele lotów obsługiwanych przez lokalnych przewoźników. Wspólnym mianownikiem dla większości z nich będą niegrzeszące nowością samoloty z dość mocno sfatygowanym wnętrzem i... całkiem atrakcyjne ceny ceny lotów (zależą od dnia tygodnia, pory dnia, przewoźnika):Teheran - Yazd: 29-50€,Teheran - Shiraz: 30-40€,Teheran - Isfahan: 35-40€.Rozważałem przelot z Teheranu do Shiraz, żeby maksymalnie skrócić czas tracony na przemieszczanie się. Wybór pociągu nie był z tego powodu racjonalny, ale tłumaczyłem go sobie trochę realizacją mojej kolejowej może okazać się tańszy, a na pewno będzie znacznie szybszy. Stracimy jednak magię nocnego przecinania pustyni i wschodu słońca unoszącego się zza surowych, skalistych gór w rejonie Shiraz. Amir Chakhmaq w YazdZakwaterowanie w Iranie. Jak znaleźć nocleg? Międzynarodowe sankcje odcięły Iran od Aby bez problemu przejść procedury wizowe na lotnisku, musimy być jednak w stanie wskazać miejsce, w którym spędzimy przynajmniej pierwszą noc w się, że płatności za noclegi można będzie dokonywać zazwyczaj tylko w euro lub dolarach. Obiekty nie akceptują płatności w rialach w związku z dużymi wahaniami kursu waluty. Pamiętajcie więc, żeby nie wymienić na riale całej gotówki, jaką przywieźliście do rezerwacji dokonywałem przez a wymagane przedpłaty wykonywałem polską kartą płatniczą. Baza dostępnych hosteli i hoteli jest wszystkich odwiedzonych miastach znalazłem utrzymany w bardzo dobrym standardzie hostel, w którym dostępne były dwuosobowe pokoje z klimatyzacją i się w poniższych obiektach - i mogę je serdecznie polecić:Teheran: Tehran Heritage Hostel,Shiraz: Taha Hostel,Yazd: Friendly,Isfahan: Mahbibi hotelarze nie weryfikują, czy rezerwujące noclegi pary są małżeństwem - w odróżnieniu od Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w których hotele wymagały często okazania aktu mogą również swobodnie dzielić wspólne pokoje w hostelach z innymi mężczyznami i kobietami. Kwestie zakwaterowania traktuje się znacznie bardziej liberalnie niż wskazywałby na to religijny status ale powszechne w Iranie jest korzystanie z Couchsurfingu. Nie sprawdziłem na sobie działania portalu, ale komentarze znalezione w sieci pokazują, że Couchsurfing może być dobrą okazją na poznanie ciekawych osób i jeszcze skuteczniejsze wsiąknięcie w perską w Iranie. Jak korzystać z sieci? Programy VPNDarmowy dostęp do sieci staje się standardem w irańskich restauracjach i hotelach. Zdezaktualizowały się powszechne w sieci informacje o tym, że jakość połączenia z internetem jest w całym kraju zaopatrzymy się w irańską kartę SIM, to w dużych miastach możemy liczyć na zasięg LTE i wygodne korzystanie z internetu w telefonie. O karcie warto pomyśleć chociażby dlatego, żeby zapewnić sobie dostęp do aplikacji jest na prowincji, chociaż podróżując autobusami i pociągiem, zasięg pojawiał się nawet na pustyni, w pobliżu zamieszkanych w Iranie jest ściśle nadzorowany i cenzurowany przez służby państwowe, a szereg zagranicznych (szczególnie amerykańskich) usług jest Iranie nie działa Facebook, Messenger, YouTube, można w łatwy sposób obejść instalując jeszcze w Polsce jedną z wielu dostępnych w Google Play/Apple Store aplikacji VPN. Niejako udają one, że nasze urządzenie znajduje się w innym niż Iran kraju, i przez to pośrednictwo dostęp do zablokowanych serwisów jest polecam żadnych konkretnych aplikacji, bo każda z 4-5 zainstalowanych na moim telefonie czasami zawodziła i zmuszała mnie do jej resetowania lub wyłączania i włączania telefonu. Dla własnej wygody zainstalujcie na swoich telefonach kilka najpopularniejszych aplikacji i korzystajcie z nich naprzemiennie, póki się nie na temat cyberprzestępczości nie plasują Iranu w czołówce najniebezpieczniejszych krajów, jednak dla spokoju sumienia odradzam Wam logowanie się do bankowości internetowej w sieciach otwartych, dostępnych w miejscach Iranie polskie konto bankowe i tak się Wam do niczego nie zaplanować podróż do Iranu? Najlepsze okresy w rokuUczcie się proszę na moich błędach. Wybrałem się do Iranu w najgorszym możliwym momencie, czyli w samym sercu bliskowschodniego lata - w w Teheranie oscylowała wokół 35 - 40 stopni, co było jeszcze do zniesienia. Pustynny Yazd przywitał nas jednak 50 stopniami Celsjusza, co jest już temperaturą niemoralnie wysoką. Jeśli nie wiecie, jak człowiek czuje się w takiej temperaturze, to nagrzejcie piekarnik do 200 stopni, otwórzcie nieco drzwiczki i pochylcie się nad nimi. W Yazd pocieszał mnie jednak fakt, że na południu, nad Zatoką Perską, jest jeszcze się na północ kraju, czyli w rejon Morza Kaspijskiego i Teheranu, najlepiej robić to późną wiosną i wczesną jesienią. W górach jest wtedy całkiem przyjemnie (20-25 stopni Celsjusza), a Teheran nie nagrzewa się jeszcze do nieprzyjemnych temperatur. Zimą bywa tu całkiem mroźno, a śnieg jest standardem, a nie rzadkim interior to obszar pustynny, który dobrze odwiedzić wczesną wiosną i późną jesienią. Yazd powinien zaoferować wtedy nieco większą gościnność i nie serwować turystom temperatur przekraczających 50 stopni południu - w rejonie miasta Bandar-e Abbas i na wyspach Kish, Qeshm ciepło jest zawsze. Latem pojawiają się tutaj tylko te osoby, które nie mają innego wyjścia - wysoka temperatura i duża wilgotność są nieznośne. Najlepiej wybrać się tu zimą, gdy termometry wskazują 25 też zrobić tak, jak ja: znaleźć tanie loty w środku lata, zacisnąć zęby i polecieć. Obawiałem się, że zwiedzanie Iranu będzie w tym czasie katorgą, ale poza dużym bólem w Yazd było naprawdę w podróż do Iranu jest bezpieczna?Do Iranu wybierałem się w okresie, gdy stosunki USA - Iran były napięte jak nigdy wcześniej. Przez to temat bezpieczeństwa był najszerzej analizowanym przeze mnie spośród wszystkich składowych przygotowań do niski poziom przestępczości w połączeniu z perską kulturą, tak bardzo skupioną na otwartości i stawiającą gościa na pierwszym miejscu powodował, że pobyt w Iranie był wyłącznie przez masowe media obraz Iranu tworzy wyobrażenie, że kraj jest ogarnięty religijnym fanatyzmem, galopującym terroryzmem, a ludzie tylko czyhają na życie gości z wrogiego, zepsutego Zachodu. A Iran wcale taki nie przez nas ludzie powtarzali jak mantrę jedną prośbę: "powiedzcie w swoim kraju, że nie jesteśmy tacy, jakimi kreują nas amerykańskie media".Spotkaliśmy się z ogromną, niespotykaną wcześniej w żadnym kraju otwartością i ciekawością - szczególnie na temat kultury kraju, z którego ulicami dowolnego miasta skutkował ciągłymi zaproszeniami na herbatę, propozycjami pomocy w znalezieniu konkretnego miejsca, pytaniami o samopoczucie, wrażenia z 7 dni spędzonych na perskiej ziemi:otrzymaliśmy 2 zaproszenia do noclegu w prywatnym domu,skorzystaliśmy z zaproszenia na obiad organizowany z okazji urodzin młodej Iranki (grupka młodych ludzi wypatrzyła nas w jednym z ogrodów Teheranu i uznała, że nasza obecność na obiedzie jest wskazana),dostaliśmy obiadową wyprawkę na wynos, gdy musieliśmy opuścić urodzinowy obiad i biec na dworzec kolejowy,spędziliśmy jeden z wieczorów na placu Naksz-e Dżahan w Isfahan piknikując z irańską rodziną i jej przyjaciółmi,zostaliśmy kilkukrotnie poprowadzeni z punktu do punktu (np. z jednej stacji metra na drugą, na której chcieliśmy się przesiadać) z przewodnickim zacięciem po to, żebyśmy nie mieli szansy się gdziekolwiek zgubić,z braku czasu nie wypiliśmy dziesiątek herbat i kaw, na które nas bardzo napiętej sytuacji geopolitycznej, na ulicach nie ma policji i wojska. Spotkane patrole są zainteresowane przyjezdnymi z tych samych pobudek, z których zaczepiają nas zwykli tubylcy - są ciekawi skąd przyjechaliśmy i jak podoba się nam w irańskich miast są bezpieczne, a jedynym istotnym zagrożeniem może być ruch nie zwracają uwagi na pieszych i nawet na wyznaczonych przejściach nie zdejmują nogi z gazu. Jeśli nie ruszysz zdecydowanym krokiem, spędzisz wieki czekając na swoją funkcjonuje tak normalnie, jak tylko możemy to sobie spędzają dużo czasu na ulicy, uśmiechają się, piją herbatę i unikają palącego słońca, które w lipcu jest w Iranie są w Iranie otaczane szczególnym szacunkiem, co też zadaje kłam powszechnym wchodząc do wagonu metra, zawsze była przez Irańczyków zauważana i po kilku sekundach było już dla niej wygospodarowane miejsce, w którym mogła komfortowo świdrowano jej wzrokiem tak, jak robi się to w innych krajach, w których niebieskooka blondynka jest okazem na co dzień niespotykanym (jak to działo się w Maroko, Turcji).W kontaktach między obcą kobietą, a irańskim mężczyzną widać dystans, który pozwala kobiecie na zachowanie poczucia bezpieczeństwa. Po doświadczeniach marokańskich, gdzie sprzedawcy na targu osobę przyjezdną najchętniej by rozszarpały, irańska kultura jest czymś należy zachowywać się i ubierać w Iranie? Wymogi kulturowe i religijneNależy pamiętać, że Iran to państwo religijne. Ustrój, który oficjalnie nazywa się demokracją religijną, ale bliżej mu znacznie do religijnej dyktatury, stawia wiarę muzułmańską ponad wszelkimi innymi wartościami. Stosunki świeckie są regulowane przez prawo religijne (szariat).Z należytym szacunkiem należy odnosić się do wszelkich napotkanych symboli religijnych, powszechnie spotykanych podobizn przywódców religijnych kraju (nieżyjącego już ajatollaha Chomeiniego oraz Wielkiego Przywódcy Ali Chamenei).Przy Irańczykach należy powstrzymać się od wszelkiej krytyki irańskiego systemu państwowego - niezależnie od tego, jak daleko jest nam do niego pod względem nie wolno wrzucać do jednego worka z Arabami, ignorancko twierdząc, że wszyscy muzułmanie są tacy sami. Mieszkaniec Iranu jest Persem, a z Arabem nie łączy go etnicznie zupełnie Persa Arabem to jedna z większych obelg, jaką można skierować do przestał być państwem świeckim 40 lat temu wskutek rewolucji islamskiej dowodzonej duchowo i politycznie przez Ruhollaha Chomeiniego. W 1979 r. obalono prozachodnio nastawionego szachinszacha Iranu, Rezę Pahlawiego, kończąc trwanie 2500-letniej monarchii w Iranu ułatwią książki:"Szachinszach" - Ryszard Kapuściński,"Demokracja ajatollahów. Wyzwanie dla Iranu" - Hooman Majd,"Listy do mojego oprawcy. Miłość, rewolucja i irańskie więzienie" - Huszang AsadiUbiór w IraniePrawo reguluje między innymi sposób ubierania się w miejscach publicznych, a regulacje te dotyczą również osób przyjezdnych, nie będących powinno się ubierać podczas wizyty w Iranie?mężczyźni nie mogą odsłaniać nóg (obowiązkowe są długie spodnie) ani ramion (koszulki na ramiączkach odpadają),kobiety obowiązkowo muszą zasłonić całe ręce i nogi, a chusta powinna zasłaniać włosy w taki sposób, aby nie było ich widać na nie powinno się również pokazywać odkrytych stóp, ale sandały są powszechnie akceptowalne. Kobiety nie muszą zasłaniać twarzy. Ubrania nie mogą być obcisłe - szczególnie u wymogów trzeba się bezwzględnie stosować - ze względu na szacunek do irańskiej kultury, ale także z przyczyn prawnych. Policja obyczajowa może interweniować, jeśli intencjonalnie będziemy ignorować pasujące w kraju że prawo religijne jest regulatorem wszystkich dziedzin życia absolutnie nie oznacza, że mieszkańcy Iranu to osoby nad wyraz religijne. Ulice wielkich miast, szczególnie Teheranu, pokazują, jaki stosunek do wymogów mają młode - każda z nich nosi obowiązkową chustę i zasłania - nie noszą one krótkich spódniczek i bluzek na przypadkiem chusty bardzo często zsuwają się jednak z głów, a wymagane, luźne spodnie są zastępowane obcisłymi, podkreślającymi wszelkie krągłości jeansami. Przykłady można oczywiście się na zwiedzanie Iranu, jako turyści jesteśmy gośćmi w obcym kraju, a to zobowiązuje nas do przestrzegania wszystkich, nawet niezrozumiałych dla naszej kultury i używki w IranieUmówmy się - Iran nie jest krajem, do którego przyjeżdża się, aby przeżyć najlepsze nocne imprezy swojego przewożenie, sprzedaż i produkcja alkoholu są bezwarunkowo zakazane. Alkohol nie jest dostępny nawet w hotelach prowadzonych przez międzynarodowe sieci. Nie kupimy go w restauracjach ani sklepach. Słowem - nie ma i jest z narkotykami. Produkcja i sprzedaż narkotyków są zagrożone karą oczywiście, jak to bywa w sytuacjach, gdy człowiekowi zakazuje się czegoś systemowo - zachowuje się on na przekór okazję rozmawiać z irańskim DJ-em, który pokazywał nam nagrania z prowadzonych przez niego imprez. Imprez suto zakrapianych alkoholem, ze świetnie bawiącymi się, ubranymi bardzo "po europejsku" warto wiedzieć przed podróżą do Iranu? Praktyczne informacje o kulturze i społeczeństwieZanim wyruszycie w podróż do Iranu warto, abyście poznali kilka luźnych rad i wskazówek, które mogą sprawić, że zwiedzanie Iranu będzie łatwiejsze i bardziej to nie ArabowieNazwanie Irańczyka Arabem to świadectwo naszego absolutnego ignorowania faktów historycznych i łączącym Arabów i Persów jest wyłącznie religia - islam, chociaż wyznają oni odmienne jego dużym uproszczeniu - Irańczycy są szyitami (ok. 10% wszystkich wyznawców islamu), a Arabowie sunnitami (ok. 90%). Oba odłamy islamu uważają się nawzajem za heretyków i daleko im do pokojowego w Iranie nie jesteśmy w kraju w Iranie wyglądają inaczej, niż te używane w EuropieNie dajmy się zwieźć, że znany nam zapis cyfr (1, 2, 3...), zwanych w końcu cyframi arabskimi, jest rzeczywiście wykorzystywany w krajach muzułmańskich. W Europie posługujemy się tak naprawdę cyframi pochodzącymi z Indii, a arabski zapis jest zupełnie używane w Iranie znajdują się w wierszu "Arabic". Źródło: Sarcone Archimedes Laboratory Project / Creative Commons Attribution - NonCommercial - NoDerivatives International LicenseZapiszcie sobie ten plik w telefonie, jeśli chcecie swobodnie robić zakupy na irańskich targach. Bardzo rzadko zdarza się, żeby sprzedawcy ułatwiali życie przyjezdnym i używali znanego nam z Lahestanu, a nie z PolskiW używanym w Iranie języku farsi nazwa naszego kraju to Lahestan (akcentuje się to mniej więcej tak: La-he-stan).Z dużym prawdopodobieństwem nasza odpowiedź na pytanie o kraj pochodzenia brzmiąca "I'm from Poland" będzie zrozumiana jako "I'm from Holland".A później trzeba się będzie tłumaczyć, dlaczego stolicą naszego kraju nie jest nie mówią po angielskuTo spore generalizowanie, ale dość blisko mu do prawdy. Powszechnie nauczanym językiem obcym jest arabski, a dostęp do języka angielskiego dopiero od niedawna staje się lepiej po angielsku mówią osoby powyżej 50. roku życia, które uczyły się go jeszcze przed rewolucją islamską w 1979 r. Nie raz zdarzyło mi się, że znacznie lepiej dogadywałem się po angielsku z rodzicami, niż z 20-, 25-letnim kultura nie pozwala jednak na pozostawienie turysty samemu sobie - nawet w sytuacji, w której komunikacja nie ma szans na powodzenie. Wkracza wtedy na pierwszy plan swobodne połączenie języka migowego i mowy komunikacja w podstawowych kwestiach jest całkowicie wystarczająca i pozwoli na sprawne zwiedzanie świata to cecha IrańczykówIzolowanie od zachodniego świata i utożsamianie go z wielkim złem ma często skutek odmienny od są bardzo ciekawi odległego świata i z dużą pewnością zasypią każdego turystę masą pytań o kraj, z którego pochodzi. Dyskutowane mogą być tematy związane z kulturą, klimatem, a nawet czołowymi drużynami sportowymi danego państwa. Irańczycy uwielbiają siatkówkę i w żartach mają nam za złe, że często przegrywają z Polską najważniejsze zainteresowaniem cieszyły się zdjęcia z Polski, które wcześniej przygotowałem sobie na telefonie. Efekt "wow" powodowało przede wszystkim zetknięcie z zupełnie odmienną od irańskiej architekturą, feerią barw europejskich kamienic i różnorodnością naszego pomysłem jest wzięcie ze sobą zapasu pocztówek, które można rozdać poznawanym ludziom. Moje zapasy rozeszły się na placu Naksz-e Dżahan w Isfahan jak świeże teksty o Iranie polecam?Motywację do podróży do Iranu znalazłem dzięki serii świetnych reportaży, które popełnił Marcin Wesołowski na swoim blogu Wojażer. Szczególnie polecam praktyczny przewodnik po kraju oraz teksty o mniej popularnych wśród turystów Wieżach Lodu i Chojnowska na blogu Ale Piękny Świat opowiada o swojej podróży przez Iran na bambusowym myślcie proszę, że zwiedzanie Iranu to balansowanie na krawędzi ryzyka. Mieszkańcy tego cudownego kraju zasługują na to, żeby ich odwiedzić i docenić piękno Persji bez nieuzasadnionych uprzedzeń. Prawda medialna bardzo często nie leżała nawet obok prawdy - tej prawdziwej. Ostrzeżenia dot. COVID-19 Bezpieczeństwo Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do Iranu, w związku z rosnącym zagrożeniem epidemiologicznym wirusem SARS-CoV-2 oraz wynikającym z niego zawieszeniem większości połączeń lotniczych i zamknięciem granic lądowych. Iran jest państwem zagrożonym terroryzmem. Celem ataków mogą być przede wszystkim budynki rządowe, obiekty kultu religijnego oraz atrakcje turystyczne. Służby irańskie bardzo restrykcyjnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa. Przebywanie w niedozwolonych strefach, które mogą znajdować się na całym terytorium kraju oraz fotografowanie infrastruktury uznawanej za kluczową dla bezpieczeństwa państwa może skutkować zatrzymaniem, a w niektórych przypadkach nawet oskarżeniami o szpiegostwo. Iran leży w strefie aktywnej sejsmicznie. Informacje i porady jak zachować się w razie trzęsienia ziemi są dostępne na poniższej stronie. MSZ apeluje o zgłaszanie podróży w systemie Odyseusz‎. Wjazd i pobyt Obywatele RP muszą posiadać wizę, zarówno na pobyt, jak i tranzyt przez Iran. Można ją uzyskać w Ambasadzie Iranu w Warszawie. Procedura wydania wizy może trwać nawet do miesiąca. Wiza może być również otrzymana za pośrednictwem agencji turystycznych (w tym również internetowych, za dodatkową opłatą). Istnieje możliwość uzyskania wizy tranzytowej (pod warunkiem posiadania wiz krajów docelowych). Dziennikarze otrzymują specjalny rodzaj wizy. Prowadzenie jakiejkolwiek działalności dziennikarskiej, reporterskiej lub informacyjnej wymaga uzyskania akredytacji od stosownych organów państwowych. Złamanie powyższego prawa grozi aresztowaniem i postawieniem poważnych oskarżeń, ze szpiegostwem włącznie. Obywatele polscy udający się do Iranu na podstawie zwykłych paszportów w celach turystycznych mogą ubiegać się o wizy (maksymalny czas pobytu – 30 dni) na lotniskach międzynarodowych: Teheran - Imam Chomeini i inne w pozostałych miastach kraju. Dokumenty niezbędne do uzyskania wizy na lotnisku: paszport ważny co najmniej przez 6 miesięcy od daty przylotu do Iranu, powrotny bilet lotniczy, jedno zdjęcie paszportowe, ubezpieczenie medyczne. Brak jest jednak 100% gwarancji uzyskania wizy w tej procedurze oraz istnieje możliwość napotkania problemów na europejskich lotniskach (pasażerowie podróżujący do Iranu bez wizy mogą zostać niewpuszczeni na pokład samolotu). Nie ma możliwości uzyskania wizy na lądowych i morskich przejściach granicznych. W sprawie szczegółów uzyskania wizy prosimy o bezpośredni kontakt z Ambasadą Iranu w Warszawie. Istnieje możliwość przedłużenia ważności wizy na terenie Iranu. Zdrowie W sprawie szczegółowej i aktualnej informacji dotyczącej szczepień należy kontaktować się z wojewódzka stacją sanitarno-epidemiologiczną lub specjalistą ds. medycyny tropikalnej. Opieka medyczna jest ogólnie dostępna. Usługi świadczone są zarówno w państwowych jak i prywatnych placówkach zdrowotnych; cudzoziemiec w każdym przypadku musi za te usługi płacić. Pomoc medyczna w placówkach prywatnych w każdym zakresie jest na wysokim poziomie, porównywalnym z europejskim. Znajomość języka angielskiego wśród irańskich lekarzy jest dość powszechna. Większość lekarstw jest dostępna w aptekach, najczęściej są to lokalne odpowiedniki zagranicznych leków, dostępne są również specyfiki zagraniczne. We wschodnich prowincjach Iranu (granica z Afganistanem i Pakistanem) występuje zagrożenie zarażenia się cholerą. Zaleca zachowanie ostrożności - przestrzeganie zasad higieny, picie wody wyłącznie przegotowanej lub butelkowanej, powstrzymanie się od picia napojów z lodem, stosowanie środków dezynfekcyjnych oraz niezwłoczne zgłaszanie się do lekarza w razie wystąpienia objawów infekcji przewodu pokarmowego. W przypadku podróży poza obszary niezamieszkanie, szczególnie obszary górskie, należy rozważyć szczepienie przeciwko wściekliźnie (zagrożenie ze strony psów pasterskich). Podróżowanie po kraju Podróżowanie po Iranie nie stanowi większego problemu, bardzo dobrze rozwinięte są połączenia autobusowe i lotnicze, w mniejszym zakresie kolejowe. Bilety są sprzedawane w szeroko dostępnych biurach podróży. Cudzoziemcy mogą zatrzymywać się w hotelach, motelach i pensjonatach. Noclegi w domach prywatnych (np. w ramach tzw. couchsurfingu) są rozpowszechnione, jednak w świetle miejscowego prawa są nielegalne. W przypadku podróży samolotami należy mieć na uwadze stan techniczny irańskiej floty powietrznej. Autobusy międzymiastowe dzielą się na dwie kategorie: zwykłe i tzw. VIP (różnica w komforcie podróży i w cenie – stosunkowo niewielka). W przypadku chęci podróżowania autostopem należy wcześniej ustalić z kierowcą, czy autostop będzie bezpłatny. Irańskie taksówki dzielą się na dwie kategorie: jadące do miejsca wskazanego przez pasażera/ów (najbardziej opłacalne są taksówki zamawiane przez/w agencjach taksówkarskich) oraz jeżdżące po określonej trasie (z pkt. A do pkt. B i zatrzymujące się na całej trasie) po ustalonej z góry kwocie, zabierające pasażerów zgodnie z ilością miejsc w taksówce. Istnieje również możliwość podróżowania taksówkami zbiorowymi, minibusami między poszczególnymi miastami. Segregacja płciowa obowiązuje tylko w autobusach miejskich oraz w wybranych wagonach metra (np. w Teheranie pierwszy i ostatnio wagon przeznaczone są tylko dla kobiet, w pozostałych podróżują wspólnie kobiety i mężczyźni). Zalecamy ostrożność w podróżach morskich (Morze Kaspijskie, Zatoka Perska), w szczególności odradzamy podróże w obrębie wysp: Abu Musa, Mały Tumb, Duży Tumb (obowiązek uzyskania zgody ze strony władz irańskich). W okresie letnim, w szczególności w południowym Iranie, temperatura może wynieść 40 – 50 C. Poziom wilgotności może być szczególnie dokuczliwy nad Morzem Kaspijskim i Zatoką Perską. Siatka połączeń lotniczych między Teheranami a głównymi miastami jest bardzo dobrze rozwinięta. Przy podróżach samolotem należy wziąć pod uwagę kwestie bezpieczeństwa, związane ze stanem technicznym irańskich samolotów. Irańskie hotele i hostele na ogół proszą turystów o pozostawienie ich paszportów w recepcjach hotelowych na cały okres pobytu w danym hotelu/hostelu. Informacje dla kierowców Wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy. Nie ma możliwości wjazdu na terytorium Iranu pojazdem zarejestrowanym za granicą bez wcześniejszego uzyskania pisemnej zgody władz irańskich bądź posiadania Carnet de Passage (szczegółowe informacje: Ambasada Iranu w Warszawie); brak dokumentów świadczących o uzyskaniu takiej zgody oznacza bezwzględne zatrzymanie pojazdu na granicy. Drogowe przejścia graniczne czynne są najczęściej przez kilka godzin dziennie; w czasie ważniejszych świąt mogą być zamknięte. Sieć drogowa jest dobrze rozwinięta, główne drogi są dobrej jakości i mają właściwie oznakowanie. Za przejazd niektórymi autostradami pobierane są niewysokie opłaty. Benzyna jest łatwo dostępna na stacjach paliwowych, mogą natomiast wystąpić trudności z zakupem oleju napędowego (jest on sprzedawany tylko na wybranych stacjach - przy trasach tranzytowych) - w Iranie silniki Diesla mogą posiadać tylko samochody ciężarowe. Ograniczenia ilościowe w zakupie paliwa obowiązują na niektórych obszarach przygranicznych, szczególnie we wschodnim Iranie. Podczas prowadzenia pojazdu w Iranie należy zachować szczególną ostrożność, gdyż wielu miejscowych kierowców nie przestrzega przepisów drogowych. W razie kolizji winę za jej spowodowanie najczęściej przypisuje się cudzoziemcowi. Iran mimo posiadania bardzo dobrej sieci dróg znajduje się na jednym z czołowych miejsc w świecie pod względem liczby śmiertelnych wypadków drogowych ze względu na zły stan techniczny używanych samochodów, brawurę oraz słabe wyszkolenie kierowców. Cło Wwóz i wywóz pieniędzy odbywa się na ogólnych zasadach (deklaracja celna). Wwóz/wywóz większych kwot (ponad 5000 USD) należy zadeklarować przedstawiając źródło ich pochodzenia. Obowiązuje zakaz wwozu i wywozu alkoholu (w tym piwa), narkotyków, pornografii lub materiałów, które mogą być uznane za pornografię (np. czasopisma), wieprzowiny, wszelkich towarów wyprodukowanych w Izraelu lub mających do tego kraju odniesienie. Kasety magnetofonowe, wideo, płyty DVD, VCD lub CD mogą być sprawdzane na granicy. Zakazany jest wywóz przedmiotów i sprzętów mogących uchodzić za antyki. Bagaż pasażerów przylatujących do Iranu może być dodatkowo sprawdzony przed opuszczeniem lotnisk. Na teren Iranu mogą być wwożone papierosy i perfumy. Przepisy prawne Przemyt lub posiadanie narkotyków zagrożone są bardzo surowymi konsekwencjami karnymi, łącznie z karą śmierci. Iran nie uznaje podwójnego obywatelstwa. Obywatele polscy posiadający również irańskie obywatelstwo są w świetle irańskiego prawa traktowani jako obywatele Iranu. Relacje homoseksualne są zakazane przez irańskie prawo. Irańskie prawodawstwo za stosunek homoseksualny przewiduje kary chłosty, więzienia, a nawet karę śmierci. Z uwagi na uwarunkowania kulturowe wszystkie pary (nie tylko homoseksualne) powinny powstrzymać się przed okazywaniem swoich uczuć w miejscach publicznych. Obyczaje Oficjalną religią jest islam szyicki. Prawo irańskie opiera się na prawie koranicznym (szariacie) i w niektórych aspektach może odbiegać od międzynarodowych standardów. W okresie ramadanu w miejscach publicznych nie można spożywać posiłków, pić napojów ani palić papierosów. W oficjalnych kontaktach kobiety nie podają ręki mężczyznom, mężczyźni nie podają ręki kobietom. Ubiór: - kobiety – obowiązek noszenia chusty we wszystkich miejscach publicznych (chustę należy mieć przygotowaną do założenia już po wylądowaniu na terenie Iranu); zakaz noszenia krótkich rękawów powyżej łokcia, dekoltów, garsonek oraz krótkich spódnic i sukienek – dozwolona jest długa spódnica do ziemi, luźna tunika lub spodnie (albo legginsy) wraz z luźnym płaszczem (np. letni płaszcz) – tunika lub płaszcz powinny sięgać do połowy uda. Noszenie odkrytych butów (sandały, japonki itp.) jest właściwie zabronione, jednakże cudzoziemki traktowane są bardziej tolerancyjnie. W przypadku odwiedzin meczetów i innych miejsc kultu kobiety mogą zostać poproszone o założenie czadoru (istnieje możliwość jego wypożyczenia przed wejściem do meczetu). Należy również mieć na względzie różnice w podejściu do stroju cudzoziemek przez Irańczyków – różnice między konserwatywną prowincją a bardziej liberalnym Teheranem (szczególną jego częścią północną). - mężczyźni – zakaz noszenia krótkich spodni oraz podkoszulków (zakaz nie dotyczy plaż). Przydatne informacje Fotografowanie: dla własnego bezpieczeństwa lepiej pytać o zgodę osób fotografowanych. Obowiązuje zakaz fotografowania obiektów rządowych, wojskowych, posterunków policji, lotnisk, portów, ambasad, w tym również żołnierzy, policjantów i innych osób umundurowanych oraz ich pojazdów (szczególnie należy unikać fotografowania żołnierzy, policjantów i in. osób umundurowanych). W Iranie nie są akceptowane karty kredytowe i płatnicze inne niż wydane przez banki irańskie, nie ma natomiast problemu z wymianą euro lub dolarów amerykańskich (w kantorach, banki na ogół nie zajmują się wymianą walut). Należy unikać płacenia w dolarach czy w euro w hotelach, restauracjach czy sklepach (możliwość zawyżania cen). Ceny towarów i usług potocznie bywają podawane w tumanach (1 000 tumanów = 10 000 riali lub wg innego przelicznika: 1 tuman = 10 000 riali). W wypadku niejasności należy dopytać, o którą jednostkę chodzi. Wzory irańskich banknotów dostępne są na stronach Banku Centralnego Iranu: i Występują problemy z roamingiem polskich sieci komórkowych (problemy z wysyłaniem i odbieraniem smsów, połączeń przychodzących i wychodzących). Istnieje możliwość zakupienia kart SIM irańskich sieci komórkowych (w tym również dostępem do Internetu 3G). Karty podlegają rejestracji . Internet jest cenzurowany, niedostępne są również niektóre polskie portale pocztowe. Na stronie internetowej: istnieje możliwość sprawdzenia, czy dana strona może być w Iranie blokowana. Hotele na ogół proszą o pozostawienie paszportów w recepcji. Tego jeszcze nie było! Podczas inflacji ludzie liczą niemal każdą złotówkę. Drożyzna opanowała polskie sklepy. Choć jeszcze niedawno na rynku brakowało benzyny, a kolejki na stacjach benzynowych przyprawiały o zwroty głowy, dziś zamiast panicznego wykupowania paliwa, wielu decyduje się na gromadzenie cukru brakuje w sklepach? Jak powiedział Jacek Sasin w czwartek 21 lipca, ma być to wina zagranicznego kapitału, a puste półki widziane są tylko w niektórych o brakach w wielkich sieciach handlowych, które są kontrolowane przez zagraniczny kapitał. My wiemy, że duże zagraniczne podmioty chętnie zaopatrują się u zagranicznych producentów, mają swoich dostawców - cytuje polityka jest jednak nieco inna i coraz więcej osób skarży się na braki w sklepach, nie tylko supermarketach. Niepokój podżega rosnąca cena tego produktu. Oprócz inflacji, powodem może być również masowe wykupowanie cukru przez spanikowanych klientów. Niektórzy robią to również dla własnych korzyści zarobkowych. W sieci już trwa "nielegalny handel" słodkim białym sprzedają cukier w sieci. Powalające cenyPolacy sprzedają cukier w sieci. Na jednej z grup Facebookowych "Ogłoszenia Toruń", pojawił się wpis ze zdjęciem bagażnika wypełnionego cukrem. Mężczyzna, który opublikował fotografię, oferuje sprzedaż brakującego produktu po kosmicznych nie wierzą w to, co widzą. Wpis zebrał już ponad 200 reakcji i mnóstwo komentarzy. "Biznesmen" z Torunia napisał: "Sprzedam cukier". Podał też cenę za kilogram lub pięć jedno opakowanie chętni mogą zapłacić 12,50 zł, a za pięć 55 zł. Cena zwala z nóg, zwłaszcza, że w sklepach cukier kosztuje zdecydowanie mniej. Jak podaje Biedronka, kilogram cukru można kupić już za 3,49 zł. Robiąc zakupy przez internet, możemy liczyć się z kwotą 5-7 zł/ z Torunia zastanawiają się, czy ogłoszenie nie jest zwyczajnym żartem. "Boże jedyny, to żart?! Interes teraz na sprzedaży cukru?", "I właśnie przez takich nie ma potem cukru w sklepie", "To tak na serio czy żart? Bo teraz to zgłupiałam" - chyba jesteś niepoważny kolego, kiedyś sam będziesz szukał dalej i ceny w górę. Łatwo Wami ten biznes, bo cie ludzka nie zna granic!!!!I takie coś powinno być także: Erytrytol. Najzdrowszy zamiennik dla cukruOceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze miesiące temu tankowali paliwo do taczek i czego tylko się da. Teraz cukier. Chory Kraj z chorymi ludźmi. Sami nakręcacie spiralę podwyżek a rządzącym o to chodzi. Dajecie im podwaliny do tego aby was doić i przyzwyczajać do tego że tak musi być. Cukier jako lokata kapitału chachacha - nagromadzicie to wam skamienieje i będziecie kilofami rozbijać chachacha A na własne potrzeby to niby ile wy tego cukru zużywacie? Kilogram na miesiąc na osobę (może, ew. 2 kilopgramy). W Biedronce jest (tzn: BYŁ) po nieco ponad 3 zł a w zwykłych sklepach jest po nieco ponad 4 złote. Zrobicie więc GIGANTYCZNĄ oszczędność: 2 złote na osobie na miesiąc - całe SZEĆŚ GROSZY DZIENNIE chachacha. Ludzie, wam zdrowo odwaliło. Minimalna pensja na godzinę to ok. 15-17 zł netto. Godzina Waszej pracy jest równa oszczędnościom z ok. 250-300 dni różnicy ceny na używanym cukrze. A ile staliście w kolejce w Biedronce? Lepiej ZNAJDŹCIE sobie dodatkową robotę a nie róbcie takich dziadowskich oszczędności - sześć groszy dziennie...chachacha Cukier jako lokata kapitału chachacha - nagromadzicie to wam skamienieje i będziecie kilofami rozbijać chachacha A na własne potrzeby to niby ile wy tego cukru zużywacie? Kilogram na miesiąc na osobę (może, ew. 2 kilopgramy). W Biedronce jest (tzn: BYŁ) po nieco ponad 3 zł a w zwykłych sklepach jest po nieco ponad 4 złote. Zrobicie więc GIGANTYCZNĄ oszczędność: 2 złote na osobie na miesiąc - całe SZEĆŚ GROSZY DZIENNIE chachachaI tak co roku jest to samo z tym cukrem jak tylko zbliżają się przetwory to już cukier do góry, szkoda się denerwować, a jeszcze nie dawno na tydzień przed tym szałem mówiłam do męża jest coś nie halo bo wszystko podrożało a cukier nie a tu masz niespodziankę, bym napisała coś więcej ale pewnie i tak nie uwierzycie. Pozdrawiam wszystkie franciszki i barbary wykupiły cukierDlaczego mowi sie janusze i zmiane na przykład franciszki i cenowe -to produkt inflacji.......................... W czasie 1,5 % inflacji ( pozdrawiam prof Balcerowicza)takie operacje "finansowe" nie były po prostu opłacalne.!!!!!!!!!!!!!!!!Dlaczego Janusz? Łosie są Ci co kupują po takich to mamy DOBRĄ ZMIANĘ pisowskąCukier krzepi a wódzia jeszcze lepi(ej)Wszystkie te wrzutki o brakach to robota pr. picowego wiadomo im wszystko droższe tym im wiecaj wpada do puli aby oplacic klakieriw na głosy, zaraz bedzie brak soli, maki i herbaty ..jak za solidaruchowa tak robila w Polsce Ludowej i nikt nie byl karany. Teraz ta sama banda chce aby karac ludzi za przesiebiorczosc. To jest wlasnie demokracja w wydaniu wolakow

ceny w iranie 2019